http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Roberta Marcinkowska „uwiedziona przez sztukę”

Wyróżniony Roberta Marcinkowska „uwiedziona przez sztukę”

Jest lekarzem stomatologiem, ale przez całe życie fascynuje ją także sztuka, a szczególnie haftowanie, malarstwo, grafika i poezja. Jako młoda dziewczyna pod okiem swojego ojca pomagała w rodzinnym zakładzie fotograficznym, w którym retuszowała zdjęcia. Najpóźniej jednak zajęła się właśnie malowaniem, do którego poważnie zabrała się dopiero przed pięcioma laty, gdy z powodu problemów ze wzrokiem zaprzestała haftowania.


Dziś w Dużej Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie otwarto wystawę niezwykle kolorowych obrazów Roberty Marcinkowskiej, które można będzie podziwiać przez najbliższe trzy tygodnie. - To jest taki hołd w Dużej Galerii dla kogoś, kto jest już kilka dziesiątek lat z nami związany i tu funkcjonuje artystycznie, a tytuł wystawy „Uwiedziona przez sztukę” jest także pewnym kompromisem, bo sama autorka być może inaczej chciałaby tę wystawę nazwać. Kiedy zobaczyliśmy te prace i tak patrząc w szerokim spektrum na techniki i wykonanie stwierdziliśmy, że może właśnie taki tytuł warto poddać, bo nasza bohaterka ma wiele talentów ukrytych w sobie. Co warte zauważenia, pani Roberta sama dochodzi do pewnych rzeczy – podkreśla Dariusz Pilak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie

W oczy rzuca się przede wszystkim duża gama kolorów, z których Roberta Marcinkowska korzysta w swoich pracach. Artystka pięknie mówi, w jaki sposób wszystko to się odbywa. - Moją pasją jest nie tyle malowanie, co żonglowanie wszystkimi kolorami, tak uczą mnie moi mistrzowie, moi artyści malarze. Oni każą mi malować plamami, ale ja odchodzę od tego, bo mi serce podpowiada, że ja muszę na pędzel nabrać nie tylko ten jeden kolor, który rozrobiłam, ale przede wszystkim 3-4 kolory, a później rozlewam to na papier lub blejtram i dopiero wtedy czuję, że jestem sobą – opowiada Roberta Marcinkowska.

Malarka pracuje obecnie pod kierunkiem artystów plastyków: Marii Palec-Gąsiorowskiej i Lidii Kot na warsztatach malarskich w Izbie Lekarskiej w Poznaniu, a także Kazimierza Muszyńskiego w Klubie Plastyka w Miejskim Ośrodku Kultury. - Na tych obrazach są moje marzenia, moje myśli i moja wędrówka po świecie, bo dużo jeździłam, wiele zobaczyłam. Wreszcie zauważyłam, że człowiek dla mnie jest najważniejszy. Człowiek ma duszę i chciałabym na każdym obrazie pokazać wnętrze człowieka, nie wiem, czy to mi się udaje, ale trzeba się temu przypatrzeć – dodaje.

Słyszymy także coś o dziełach ostatnio stworzonych. - Na dwóch obrazach, które ostatnio malowałam starałam się ukazać sytuację dzisiejszą na świecie, czyli trochę uchodźców i ludzi uciemiężonych – tłumaczy R. Marcinkowska, która podczas wernisażu swojej wystawy zaprezentowała także swoje wiersze. - Podczas malowania także nasuwają się myśli, które potem zamieniam na słowa i to jest fantastyczne, bo ułożyć wiersz na zamówienie, to tak się nie da, a w trakcie malowania, jak jestem w tym lesie z tą kobietą czy z tym mężczyzną i czuję wtedy, co moja dusza chce od takiego człowieka, co bym jemu dała, a co on by mi oddał troszeczkę – wyznaje w stylu iście artystycznym.

Spotkaniu towarzyszyły także akcenty muzyczne, na skrzypcach przygrywała gnieźnianka Cecylia Kłos, dzięki której było jeszcze bardziej nastrojowo. - Roberta Marcinkowska to jest osoba bardzo miła i ciepła, bije od niej naprawdę pozytywna energia. Na wystawie zobaczymy, jak pani Roberta poszukuje swojej drogi, różnych tematów, technik plastycznych, środków wyrazu. Poprzez te obrazy chce pokazać swoje emocje, wrażenia i swój sposób widzenia świata – mówi Anna Góralczyk, instruktor plastyki z Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie, która jest kuratorką wystawy.

Z kwiatami i książkowym upominkiem przybył również Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. - Ja sobie dzisiaj pomyślałem, że jaką wspaniałą rzeczą jest mieć pracę zawodową, a oprócz tego mieć jeszcze czas, żeby spełniać marzenia i realizować swoje pasje, tego szczerze zazdroszczę. Patrząc na te obrazy od razu widać sprawną rękę, która jest bardzo potrzebna do tej ciężkiej i odpowiedzialnej pracy stomatologa i jak się okazuje, może przydać się do czegoś jeszcze – zachwala artystkę T. Budasz.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.