„Jest potrzeba dotykania korzeni żydowskich”

Wyróżniony „Jest potrzeba dotykania korzeni żydowskich”

Rozpoczęty ponad pięćdziesiąt lat temu dialog o stosunkach chrześciajańsko-żydowskich zaczyna przynosić długo oczekiwane efekty, o czym są zgodnie przekonani wszyscy uczestnicy zakończonych właśnie Dni Judaizmu w Polsce. Dziś w Instytucie Kultury Europejskiej odbyła się specjalna konferencja podsumowująca to trwające także w Gnieźnie przez ostatni tydzień wydarzenie.


Papież Franciszek, gdy ogłaszał rozpoczęcie w kościele Roku Miłosierdzia Bożego zachęcał do tego, aby na nowo odkryć w sobie powołanie do bycia miłosiernym. Zainspirował w ten sposób także naukowców do podjęcia takich rozważań podczas trwających w Gnieźnie przez ostatni tydzień Dni Judaizmu. - Jest to zachęta do tego, aby medytować i zastanawiać się, co to znaczy być miłosiernym i jak dzisiaj to wyzwanie realizować w naszym życiu, zarówno w wymiarze pojedynczego człowieka, ale także w wymiarze społecznym – zauważa ks. prof. Paweł Podeszwa z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Czasami w takiej mentalności potocznej ludzie rozumieją, że Bóg miłosierny nie do końca jest sprawiedliwy, a Bóg sprawiedliwy nie do końca jest miłosierny – wskazuje wykładowca, który uważa, że trzeba zatrzymać się nad tym problemem. - Trzeba sprawdzić, jak to widzi judaizm i jak to widzi chrześcijaństwo w oparciu o źródła, którymi dysponujemy i które uznajemy także jako normatywne – twierdzi ks. prof. P. Podeszwa.

W jaki sposób poprzez Dni Judaizmu prowadzić edukację najmłodszych mieszkańców? Tę problematykę poruszył prezydent Gniezna, definiując pomysł, którego realizacji podjął się w tym roku po raz pierwszy. - Rozmawialiśmy po ubiegłorocznych Dniach Judaizmu, że z tego poziomu naukowego powinniśmy zejść trochę niżej, czyli do poziomu takiego bardziej zrozumiałego przez zwykłych ludzi, do których możemy jeszcze dzięki temu dotrzeć – mówi Tomasz Budasz nawiązując także do wcześniejszej rozmowy na ten temat z Księdzem Prymasem dzień wcześniej. - Rozmawialiśmy o tym, że jedna i druga religia musi dotrzeć do młodych ludzi i że to jest dzisiaj taki klucz do tego, żebyśmy nie stracili tych młodych ludzi, aby podążali oni drogą dobra, bo zgadzamy się wszyscy, że jeżeli wszyscy będziemy te dziesięć przykazań przestrzegali, to na świecie będzie o wiele lepiej – uważa prezydent Pierwszej Stolicy Polski. - I stąd właśnie pomysł, aby właśnie dotrzeć do nich w ten sposób poprzez emisję  filmu „Fabryka Wielkich Mistrzów” – dodaje T. Budasz. W Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie zorganizowano siedem seansów tego filmu z przedmową w formie referatu przygotowanego przez władze IKE w Gnieźnie. - Bo jednak wielu młodych ludzi w gimnazjum nie do końca te elementy związane z nazewnictwem, czym było getto i kiedy ono powstało, jaka była historia i do czego zostało getto w rozumieniu dzisiejszym sprowadzone w czasie II wojny światowej – komentuje Dariusz Pilak, dyrektor MOK-u w Gnieźnie, zwracając także uwagę na umiejętne oddzielenie fabuły od dokumentu. - Celem było uratowanie tej historii i pokazanie jej w tej formie, żeby to się pojawiło do dyskusji. Ta wielowątkowość i wielowarstwowość jest włącznie z tym, że ta tajemnica kopiowania obrazów została do dziś nieodkryta – zaznacza Dariusz Grzeszczyk, reżyser filmu, który nakręcił go z własnych środków.

Dzień wcześniej w Pałacu Archidiecezji Gnieźnieńskiej abp Wojciech Polak, Prymas Polski gościł m. in. Annę Azari, ambasadora Izraela w Polsce i Michaela Schudricha, naczelnego rabina Polski oraz prezydenta Gniezna i starostę powiatu gnieźnieńskiego. - Myślę, że to spotkanie wniosło wiele dobrego do tego, aby zachęcić nas do dalszych działań i już się przekonaliśmy, że po tych dziewiętnastu latach rzeczywiście trochę odważniej i z większym zaufaniem oraz nadzieją patrzymy na wzajemne relacje między sobą – twierdzi ks. prof. Waldemar Szczerbiński, referent ekumeniczny Archidiecezji Gnieźnieńskiej i kierownik Pracowni Kultury Judaizmu Instytutu Kultury Europejskiej w Gnieźnie. - Ja dziękuję za bardzo otwarty i życzliwy stosunek do tego dialogu właśnie Księdzu Prymasowi, który nas wczoraj gościł. Nasze działania pokazują, że społeczeństwo jest bardzo zainteresowane tym tematem. Jest potrzeba dotykania tych korzeni żydowskich oraz dociekanie, jak chrześcijaństwo się ma w stosunku do judaizmem – stwierdza Alicja Kobus, przewodnicząca Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Poznaniu, która liczy na to, że kontynuacja tego wspólnego dialogu będzie trwała dalej.

Należy pamiętać, że dialog w sprawie relacji chrześcijańsko-żydowskich z początku był trudny, jak wspomina jeden z jego pierwszych uczestników. - Uczestniczę od początku w tych spotkaniach, a nawet wcześniej, zanim to wszystko zaczęło się dziać w latach 80. Najpierw to wszystko było bardzo nieśmiałe z poczuciem, że nie bardzo wiadomo, co z tego wyniknie - wspomina prof. Stanisław Krajewski, polski filozof i matematyk, publicysta i działacz wspólnoty żydowskiej w Polsce. -  Po stronie żydowskiej po pierwsze było bardzo mało osób, które były w stanie z tym się mierzyć i w tym uczestniczyć, ale takie osoby się oczywiście znalazły. No ciężkie, ciężkie... ta chmura, ciężar historii niewątpliwie był bardzo ważny, bo te stulecia w czasie których kościół nauczał, że rola Żydów już się skończyła i że Judaizm nie jest już rzeczywistą możliwością duchową itd. - tak uzasadnia wcześniejsze opory, ciesząc się jednocześnie, że zostało to już tylko wspomnieniem. - To zostało zmienione, ale z wielkim trudem, to przesączało się bardzo powoli. Myślę, że teraz, po tych 50 latach od Nostra Aetate, po 30 latach od wizyty Jana Pawła II w Synagodze Rzymskiej, po 20 latach tych Dni Judaizmu w Polsce, można teraz powiedzieć, że atmosfera się zmieniła – podkreśla S. Krajewski.

- Problemy oczywiście pozostały i wiele osób myśli po staremu, antysemityzm jest. Zmieniło się coś bardzo zasadniczego i trudnego do uchwycenia, mianowicie wśród ludzi, szczególnie młodych. Jest to poczucie, że ma być wobec Żydów szacunek i otwartość oraz że Żydzi mają pozostać tym narodem wybranym. To jest coś, co jest uważane za oczywistość i to stwarza zupełnie nową atmosferę, taką, o której można było tylko pomarzyć jeszcze 30 lat temu, nie mówiąc o tym, co mogło być 50 lat temu, kiedy ja w tym dialogu nie uczestniczyłem, bo aż tak stary nie jestem. Jednym słowem, to jest jakaś wielka zmiana na lepsze, chociaż trudno oczywiście powiedzieć, że są gwarancje, że ta zmiana nie ulegnie odwróceniu, ale mam nadzieję, że nie, to jest moje przekonanie i moja nadzieja. Czy ta zmiana zostanie rozprzestrzeniona, że tak powiem na wszystkich, to też jest wielkie pytanie, ale mnie wszystko skłania ku optymizmowi – dodaje prof. Staniasław. Krajewski.

Biskupi 19 października 2015 roku z okazji 50. rocznicy Nostra Aetate skierowali do wiernych list, gdzie padły słowa, które odczytuje na koniec prowadzący spotkanie. - Wyrażamy wdzięczność odradzającym się w ostatnich dekadach religijnym wspólnotom Żydów w Polsce, za ich otwartość na inicjatywy dialogu i cieszymy się z wypracowanych braterskich więzi, które pozwalają coraz bardziej odnawiać i pogłębiać nasze wspólne dziedzictwo – przypomina  ks. prof. Waldemar Szczerbiński. Przytacza także słowa, które skierowane zostały w formie odpowiedzi ze strony żydowskiej. - Oby cała Polska i cały świat usłyszały czysty i moralny głos Episkopatu Polski o stosunkach z Żydami i religią żydowską – napisano w liście Rady Polskich Rabinów.

Na koniec spotykamy jeszcze jednego z prelegentów, który zaproszony został do Gniezna w celu wygłoszenia wykładu na temat miłosierdzia w perspektywie żydowskiej, który został zaprezentowany w auli Instytutu Kultury Europejskiej. - Skupię się na trzynastu atrybutach miłosierdzia. Jest taki fragment w Księdze Wyjścia, w którym Bóg przedstawia się właśnie w odniesieniu do tych atrybutów miłosierdzia i to jest fragment, który w tradycji żydowskiej jest takim jakby najważniejszym – tłumaczy Tomasz Krakowski, sekretarz Rady Religijnej Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce. - To jest fragment, który ma też bardzo dużą rolę w praktyce, w liturgii żydowskiej, który jest centralnym fragmentem modlitw i pojawia się on m. in. przy okazji Jom Kippur. W tradycji żydowskiej jest powiedziane, że ma to siłę sprawczą, czyli jeśli człowiek próbuje odwołać się właśnie do miłosierdzia, to może właśnie skorzystać z tych trzynastu atrybutów – mówi jeden z gości ostatniej odsłony XIX Dni Judaizmu w Gnieźnie. - Drugi aspekt jest taki, że te atrybuty nie są tylko cechami Boga, ale są to także cechy, które podaje on nam po to, abyśmy brali z nich przykład. Czyli, że my żądając miłosierdzia od Boga musimy też sami zastosować te same cechy względem innych osób. Jest to przełożenie tego, co Bóg czyni względem nas, na to co my jesteśmy zobowiązani czynić względem pozostałych ludzi – wyjaśnia T. Krakowiak.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.