http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Life style i luksus czytania

Wyróżniony Life style i luksus czytania

Akt komunikacji zaczyna się wtedy, kiedy stajesz za napisanym tekstem i podpisujesz go własnym imieniem i nazwiskiem jako jego autor czy autorka, wyrażając przy tym własne poglądy. Ze świadomością konfrontacji z językiem innych ludzi i z tym, że prywatne staje się publiczne, podejmujesz ryzyko i otwartość do dyskusji.  A tematem jest tutaj książka i literatura i to, że każdy potrzebuje luksusu czytania.


Zacznijmy od młodzieńczego entuzjazmu, który rozbrzmiewa głosem pani od polskiego, że czytanie książek przeniesie Cię w magiczne światy i kształtować będzie twoje wyobrażenie o  pięknie świata. I słusznie, bo dobrze napisana opowieść pobudzi wszystkie zmysły i rozbudzi emocje, które w sobie nosisz. Będziesz się zastanawiać, płakać, wściekać, śmieć się i dziwić. Będziesz kibicować bohaterom, podążać ich drogami, szukać razem z nimi rozwiązania, będziesz doszukiwać się przyczyn i analizować skutki. Będziesz przeżywać, bo tego właśnie chcesz sięgając po książki. Chcesz wrażeń, przeżyć, emocji i doznań. I to wszystko dostaniesz, jeśli sięgniesz po właściwą dla siebie książkę.

Są ludzie, którzy szukają ucieczki, (nic odkrywczego, że tacy też są). Ucieczki od problemów z życiem społecznym, codzienności i rzeczywistości szukają w czymś, co jest destrukcyjne, co niszczy ich samych i relacje rodzinne też zaburza (o tym napiszę następnym razem przy okazji książek Przemysława Semczuka, Magdy Omilianowicz i Ewy Ornackiej). Na tle tej dygresji stwierdzenie, że ucieczka w literaturę ma zawsze wartość dodaną, budzi pozytywne skojarzenia.

A w życiu codziennym, czego oczekujemy od literatury? Szukamy wrażeń estetycznych, relaksu, odpowiedzi, wytchnienia, wyciszenia. Lista jest długa. Chcesz czytać książki i chcesz poszukać dla siebie idealnej, na tu i na teraz. To oczywiste. Bezustannie jesteśmy zalewani potokiem informacji, co tam potokiem, prawdziwą falą informacji, których nie mamy kiedy przetrawić. Potrzebne jest koło ratunkowe, którym dobijesz do brzegu.

Kontakt z literaturą, czytanie książek, w którym znajdziesz odpowiedź na nurtujące pytanie. Może zaspokoisz swoją ciekawość, może będzie to tylko chęć grzechu i spędzenie z książką nieokreślonego sam na sam w niezarejestrowanym bezczasie. No, ale przecież nigdy nie masz czasu. Ja też nie mam, ale szukam ulubionej lektury, bo wakacje trwają, a człowiek nie jest ze skały i potrzebuje ucieczki od tego co na zewnątrz. Potrzebujesz czasu na uszczęśliwiające naładowanie się. A ja namawiam, by ładować baterie, szukać siły, relaksu i emocji w książkach, w dobrej literaturze. I nie musi to być literatura, która dla wytrawnych smakoszy byłaby warta trzech gwiazdek Michelina. Niech każdy ma swoje i będzie dobrze.

Polecam przeczytać książkę Jacka Dehnela „Ale z naszymi umarłymi”. To nadal Kraków profesorowej Szczupaczyńskiej („Tajemnicą domu Helclów”, SIW Znak, 2015) choć XXI w., a po stylistycznych ornamentach Dehnela poznacie (jeśli to będzie pierwszy kontakt, to tym bardziej). Zabawny i wnikliwy portret relacji pary głównych bohaterów (kontrowersyjny w myśl białostockich demonstracji) oraz obraz relacji mieszkańców ich kamienicy – przedstawicieli niemal całego polskiego społeczeństwa. I tutaj, taki dawno nieobecny w polskiej literaturze twór – zombi. Prawdziwa plaga żywych polskich trupów, która szturmem naciera na świat i staje się powodem do snucia mesjanistycznych rojeń przez przedstawicieli kościoła i polityki. Cytat z Marii Janion „Do Europy tak, ale z naszymi umarłymi” w toku powieści zaczyna korespondować z innym cytatem – „nienawidzę polskiego mesjanizmu”. Książka dla miłośników „popkultury” i entuzjastów pożegnania polskiego umiłowania grobów i pomników.

Polecam też „Dzieło przypadku” Jeffreya Archera. Znajduje się tutaj kilkanaście opowiadań i zapewniam, że będzie to prawdziwa uczta pełna różnorodnych smaków. Nie śmiem recenzować genialnego pisarstwa Archera, któremu śmiałe i pasjonujące pomysły zapewniają miejsce w czołówce top pisarzy. Nie zawiodą się z całą pewnością czytelnicy, którzy  szukają opowieści o ludziach, ich słabościach, sile charakteru i o wyborach przed którymi muszą stawać (znajduje się w tym zbiorze prawdziwa perełka. Opowiadanie na sto słów, ani więcej ani mniej. Genialne).

Trzecia pozycja, którą wybrałam to „Eva” autorstwa mistrza zmysłowej intrygi Arturo Perez-Reverte. Ponieważ uwielbiam hiszpański temperament kryminały i powieści szpiegowskie również, zamiast opowiadać o treści książki, posłużę się jej fragmentem w przekładzie Marzeny Chrobak. Kto czuje klimat takich bestsellerów jak „Mężczyzna, który tańczył tango”, ten po książkę sięgnie na pewno. „Dziwaczna mieszanka wspomnień, seksu, niebezpieczeństwa, czułości. To ostatnie słowo pozornie nie pasowało do lakonicznej, twardej kobiety stojącej teraz przed nim, lecz doskonale wpisywało się w pamięć o nocy, kiedy obejmował jej nagie ciało, podczas gdy bomby z włoskich savoi wybuchały nad arsenałem w Kartagenie”.

Tyle na dzisiaj o tym, że wszyscy zasługujemy na luksus czytania książek i przy dobrej organizacji wpiszemy czytanie w nasz osobisty live-stye.

Jacek Dehnel „Ale z naszymi umarłymi”, Wydawnictwo Literackie, 2019;
Jeffrey Archer „Dzieło przypadku”, Dom Wydawniczy REBIS, 2019;
Arturo Perez-Reverte „Eva”, Wydawnictwo ZNAK, 2019.

Publikacja powstała w ramach projektu Agnieszki Ziebarth pt. „Kryminał jest sexy”

8 komentarzy

  • Justyna
    Justyna piątek, 02, sierpień 2019 16:03 Link do komentarza Raportuj

    Z tych 3 pozycji szczególnie polecam książkę „Eva”. Czytałem, jest świetnie napisana, wciąga i poświęcony jej czas, to czas dobrze spożytkowany

  • Magda Kocińska
    Magda Kocińska piątek, 02, sierpień 2019 11:04 Link do komentarza Raportuj

    Bardzo innowacyjne podejście do recenzji książek i przyznaję, że dobre, i chętnie się czyta takie przeplatanie myśli z opinią o danej książce. Zachęca to do sięgnięcia po daną książkę. Czekam na kolejne Pani propozycje.

  • Miro
    Miro czwartek, 01, sierpień 2019 23:09 Link do komentarza Raportuj

    Czy te książki można wypożyczyć w którejś z bibliotek?

  • Paweł
    Paweł czwartek, 01, sierpień 2019 22:07 Link do komentarza Raportuj

    Wreszcie ktoś w inny sposób podchodzi do recenzji książek (recenzji których w lokalnych mediach brakuje), trzeba więc czekać na dalsze publikacje.

  • Monika Urbaniak
    Monika Urbaniak czwartek, 01, sierpień 2019 20:06 Link do komentarza Raportuj

    Brawo pani Agnieszko! Świetnie się czyta tę recenzje. Pozdrawiam!

  • Marek Walczak
    Marek Walczak czwartek, 01, sierpień 2019 15:58 Link do komentarza Raportuj

    "Kiedy pierwszy raz czytam dobrą książkę, doświadczam uczucia, jakbym zyskał nowego przyjaciela" (Johan Wolfgang Goethe). Po proponowane przez Panią książki chętnie sięgnę.

  • Viola Nowakowska
    Viola Nowakowska czwartek, 01, sierpień 2019 15:15 Link do komentarza Raportuj

    Ciekawe podejście do książek, przeplatane ciekawymi przemyślenia. Oby tak dalej. Pozdrawiam

  • Olo
    Olo czwartek, 01, sierpień 2019 14:52 Link do komentarza Raportuj

    Niekonwencjonalny sposób na recenzję i zachętę do czytania książek. Brawo! Czekam na kolejny artykuł!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.