Śladami braci Saskowskich...

Wyróżniony Śladami braci Saskowskich...

Wyjazd na Pojezierze Drawskie planowałem od dawna, a związany był z poszukiwaniem śladów życia i działalności Antoniego Saskowskiego, brata bohatera mojej książki „Skarb Dziedzica” - Franciszka. Decyzję o wyprawie w tę część Polski przyspieszył telefon od mieszkańca Goleniowa – wnuka Antoniego. Trzydniowy wyjazd zaowocował pozyskaniem blisko 200 unikatowych fotografii z okresu międzywojennego oraz wielu intrygujących oraz sensacyjnych informacji z życia właścicieli majątków Popowo Ignacewo i Wyrobki-Gozdawa.


Sukces mojej książki „Skarb Dziedzica” opowiadającej o życiu, działalności i niezwykłych odkryciach dokonanych w okresie międzywojennym przez Franciszka Saskowskiego, dziedzica Popowa Ignacewa w gminie Mieleszyn, sprawił, że w 2018 roku ukaże się pozycja opowiadająca o dalszych losach bohaterów tej książki, ze szczególnym uwzględnieniem brata Franciszka – Antoniego, który do 1947 roku zarządzał majątkiem Popowo Ignacewo. W książce nie zabraknie też nieznanych faktów z życia Franciszka oraz wydarzeń związanych z powiatem gnieźnieńskim.

Pierwszy dzień naszej wyprawy (a pojechałem wraz z żoną Aleksandrą) to pokonanie ponad 200 km z Gniezna do Drawska Pomorskiego, z postojami w Czaplinku i Złocieńcu. W Drawsku zaś dotarliśmy do Starostwa Powiatowego, gdzie oczekiwał nas wicestarosta Jacek Jerzy Kozłowski. W czasie ponad godzinnego spotkania przybliżyliśmy wicestaroście historię Franciszka i Antoniego Saskowskich i nakreśliliśmy cel wizyty w Drawsku. Wicestarosta zrewanżował się z kolei podaniem nam namiarów na kilka osób, które mogą uzupełnić naszą wiedzę o powojennych losach Antoniego Saskowskiego na Pojezierzu Drawskim.

Ze Starostwa udaliśmy się na cmentarz, gdzie zapaliliśmy znicze na grobie Antoniego Saskowskiego i jego żony Heleny (z domu Imbierowicz, pochodzącej z Gniezna).

Po kilku godzinach pobytu w Drawsku ruszyliśmy w podróż do Goleniowa. Po przejechaniu 90 km, zakwaterowaniu w hotelu, przyszedł czas na spotkanie z człowiekiem, który sprawił, że doszło do tego wyjazdu – z panem Eugeniuszem, wnukiem Antoniego i synem najstarszej jego córki -  Danuty. Ponad 3-godzinne spotkanie z panem Eugeniuszem i jego żoną Beatą, to wiele niezwykłych historii związanych z życiem i działalnością Antoniego, jak również ponad 70 unikatowych fotografii z lat 1900 – 1920! A to jeszcze nie koniec, bo mamy obiecane, że podesłane zostaną nam kolejne fotografie, które znajdują się w ich rodzinie.

Po nocy w Goleniowie, czas na wyjazd do Koszalina, gdzie oczekiwała na nas Elżbieta – najmłodsza córka Antoniego i Heleny, i jedyne żyjące ich dziecko. Spotkanie z panią Elżbietą i ponad 2-godzinna rozmowa pozwoliła nam poznać Antoniego z zupełnie innej strony. Do tego otrzymaliśmy kolejnych 50 fotografii z lat 20., 30. i 40. XX wieku.

Z centrum Koszalina pojechaliśmy na przedmieścia, gdzie czekała na nas – z pysznym plackiem – pani Ludwika, wnuczka Marka i Anastazji (z domu Saskowska). Dziadek pani Ludwiki – Marek był twórcą wyrobów z drewna, stanowiących wyposażenie (okna, drzwi, drewniane schody, meble) kościoła w Popowie Ignacewie i tamtejszego pałacu. Pani Ludwika podarowała nam też kilka fotografii swojego dziadka i babci oraz zdjęcia kuzynek Franciszka i Antoniego.

Z Koszalina powróciliśmy do Drawska Pomorskiego, gdzie z żoną Aleksandrą zwiedziliśmy miasto - zobaczyliśmy dwa słynne czołgi oraz kościół w którym odbyły się w 1958 roku uroczystości pogrzebowe Antoniego Saskowskiego. Na drugi dzień – sobotę – udaliśmy się na pewne ranczo pod tym miastem. Tam oczekiwał nas pan Maciej – wnuk Antoniego i syn pani Elżbiety. Po dwugodzinnej rozmowie, wspólnie pojechaliśmy do Gronowa (małej wsi pod Drawskiem), gdzie pan Maciej pokazał nam dom w którym mieszkał do śmierci jego dziadek Antoni oraz elektrownię wodną, którą A. Saskowski uruchomił w Gronowie w latach pięćdziesiątych XX wieku. Pan Maciej obiecał nam także przesłanie kilku fotografii z polowań organizowanych przez Antoniego Saskowskiego!

W sobotnie popołudnie, zmęczeni, ale szczęśliwi, ruszyliśmy w drogę powrotną do Gniezna. Trzydniowy pobyt na Pojezierzy Drawskim zaowocował pozyskaniem blisko 200 unikatowych fotografii z okresu międzywojennego. Wśród nich m.in. niezwykłe zdjęcia Popowa Ignacewa z lat 1914 – 1918, z widocznymi budynkami po których dzisiaj nie ma już śladu! Fotografie z lat młodzieńczych Franciszka i Antoniego, fotografie wnętrz pałaców w Popowie Ignacewie i dworu w Wyrobkach-Gozdawie. I wiele innych, nieznanych wcześniej i nigdzie niepublikowanych fotografii z okresu od 1900 do 1947 roku! Prawdziwe perły!

Drawsko Pomorskie – Goleniów – Koszalin – Połczyn Zdrój – Gronowo – Czaplinek. Przez trzy ostatnie dni przejechaliśmy blisko 900 kilometrów, podążając śladami jednego z bohaterów „Skarbu Dziedzica” - Antoniego Saskowskiego. Ta niezwykła podróż to kilka niecodziennych spotkań, to unikatowe fotografie oraz wiele intrygujących informacji z życia Franciszka Saskowskiego oraz Antoniego i Heleny Saskowskich.

Ta podróż w przeszłość przyniosła fascynujące a czasami wręcz sensacyjne informacje i zdjęcia! A wszystko to znajdzie się w książce „Złoto Dziedzica”, w której opiszę dalsze losy bohaterów „Skarbu Dziedzica”. Premiera już na wiosnę 2018 roku!

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 28 sierpień 2017 00:13

1 komentarz

  • Piotr Nowakowski
    Piotr Nowakowski poniedziałek, 28, sierpień 2017 11:32 Link do komentarza Raportuj

    Brawo Panie Karolu! Podziwiam Pana pasję w dokumentowaniu naszej lokalnej historii! Pana książki są bogatym źródłem informacji o naszym regionie! Czekam na kolejne książki! Pozdrawiam!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.