http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Decyzja zapadła. Autobusy zamiast drzew przed teatrem

Wyróżniony Decyzja zapadła. Autobusy zamiast drzew przed teatrem

Na nic zdały się protesty internautów, części radnych i niezadowolenie mieszkańców. Cztery drzewa i trawniki znikną sprzed teatru, a miejsce zajmie zatoka dla jednego autobusu.


Dzisiaj na skwerze przed gnieźnieńskim Teatrem im. Aleksandra Fredry z dziennikarzami spotkał się Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna odpowiedzialny za inwestycje, który chciał wyjaśnić kontrowersje narosłe wokół wycinki drzew. Plac przed teatrem jest wynikiem prac nazistowskich administratorów miasta, którzy w czasie okupacji zbudowali w tym miejscu fronton teatru w stylu nawiązującym do nazistowskich wytycznych. Dziś okrasza go placyk z pomnikiem Aleksandra Fredry oraz dwa duże skwery z zielenią. Całość odgradza od ulicy szpaler drzew i trawników. Dziś to miejsce nie jest wykorzystywane, a upodobali sobie go miłośnicy mocniejszych trunków, których np. przed briefingiem prasowym wiceprezydenta pospiesznie przepytywała Straż Miejska.

Teren skweru przed teatrem ma być przebudowany przez teatr za pieniądze na które instytucja uzyskała grant. Miasto w tym celu powierzyło teatrowi działki na okres 20 lat. Zakres prac przed teatrem nie jest jeszcze znany, czy będzie zawierał wycinkę drzew i likwidację trawników, wiadomo że będzie musiał być konsultowany z Miejskim Konserwatorem Zabytków. Nowością okazało się, że przy okazji inwestycji powstać ma zatoka autobusowa, co wymaga usunięcia 4 drzew, usunięcia części trawnika, zwężenia chodnika i zbudowania samej zatoki. Ujawnienie tej informacji przez nasz portal wywołało oburzenie części mieszkańców, szczególnie z osiedla Stare Miasto, ale także grupy radnych miejskich, którzy przygotowali swój sprzeciw. Miasto w tej sprawie milczało. Do dziś. – Wycinamy trzy drzewa suche i jedno, którego wartość przyrodnicza jest mała. Staramy się troszczyć o wszystko, jednak kiedy chcemy realizować inwestycje i zostawić jedno drzewo na środku zatoki parkingowej to jest dosyć trudne – mówi Jarosław Grobelny. – Kiedy miasto realizuje jakąś inwestycję, w niektórych miejscach niestety musi dokonać pewnej korekty zieleni, która została posadzona jakiś czas temu. Nie przewidzieli nasi poprzednicy, że będziemy chcieli coś w tym miejscu zrobić i posadzili te drzewa. Zieleń w mieście musi być kształtowana w sposób rozumny. Drzewie trzeba przeznaczyć przestrzeń do rozwoju bo inaczej zachowują się jak te drzewa na ulicy Mickiewicza. Przecież tych drzew nikt nie zniszczył, nie przyciął zbyt intensywnie. Niestety nie w każdym miejscu można sobie posadzić drzewo i ono będzie samo funkcjonowało. Przestrzeń miejska jest mało przyjazna dla zieleni i trzeba ją z pomysłem realizować. Te drzewa, nad czym ubolewamy ale nie mamy wyjścia, będą wycinane to zostaną przeprowadzone nasadzenia zastępcze – mówi wiceprezydent. Wspomniane nasadzenia mają się odbywać przy ulicy Sosnowej, gdzie ma być wyznaczona strefa na wszystkie zastępcze nasadzenia. – Zdaję sobie sprawę, że oczywiście minie okres kiedy drzewo nasadzone osiągnie rozmiary drzewa ściętego, jednak jest pełna rekompensata – zapewnia wiceprezydent i przywołuje, że miasto inwestuje w rewitalizację parków czy Dolinę Pojednania. – Te działania pokazują, że jednoznacznie o tą zieleń troszczymy się i chcemy, żeby miasto było jak najbardziej zielone w sposób przemyślany - dodaje.

Dlaczego więc drzewa ustąpią miejsca zatoce? – Generalnie chcemy zwiększyć bezpieczeństwo osób przyjeżdżających do teatru. Zatrzymują się tutaj autobusy tamując ruch komunikacyjny i stwarzają zagrożenie. Wychodzimy z założenia zgodnie także z opiniami radnych z Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska, by w tym miejscu zbudować zatokę. Wybraliśmy najmniejsze spustoszenie jeśli chodzi o zieleń, bo usuwamy trzy drzewa suche i jedno zdrowe, którego wartość przyrodnicza nie jest na tyle atrakcyjna by je zostawić – wyjaśnia wiceprezydent i informuje, że zatoka będzie na jeden autobus i nie będzie możliwości parkowania w niej samochodów osobowych. Ma służyć nie tylko autobusom dowożącym widzów do teatru ale generalnie wszystkim autobusom turystycznym mającym wysadzać turystów w centrum miasta. Ma to w założeniu wiceprezydenta zachęcać do zwiedzania miasta. Czy posadzenie drzew na Pławniku da rekompensatę mieszkańcom Starego Miasta którym sprzed okien co roku ubywa drzew? W ocenie Jarosława Grobelnego, to wynik rozwoju miasta. – Te drzewa, które urosły w mieście za nim to miasto zagarnęło trochę tych funkcji komunikacyjnych, czyli powstały ciągi ulic, chodniki, to te drzewa jeszcze się bronią. Dziś drzewa sadzi się w specjalnych koszykach i ze specjalnymi systemami nawadniania. Jeśli chcemy mieć fajną zieleń, a nie nasadzone tyczki, które za jakiś czas pewnie uschną to musimy na to popatrzeć całościowo – mówi wiceprezydent i zapewnia, że powstanie projekt małej architektury wraz z zielenią wzdłuż ulicy Chrobrego, Rynku, Tumskiej i być może Dąbrówki. – Ta koncepcja ma zagwarantować tą zieleń w mieście, ale taką która w tym mieście się utrzyma - zaznacza.

Jarosław Grobelny odniósł się także do krytykowanej wycinki w Parku XXV-lecia, która dotknie kilkuset drzew: – Trudno jest utrzymywać las w środku miasta. To miejsce powinno być atrakcyjne dla mieszkańców aż dwóch olbrzymich osiedli mieszkaniowych, ale żeby to miejsce było atrakcyjne niestety trzeba tę zieleń, szczególnie samosiejki przetrzebić. Niestety, inna polityka jest w lesie, inna polityka jest w parku. Ta zieleń w tym parku musi mieć warunki do życia. Nie da się tu prowadzić tak polityki, jak prowadzona jest w lasach, choć w lasach też drzewa się wycina w ramach gospodarki leśnej.

Wiceprezydent wspomniał także planowaną wycinkę kilkudziesięciu drzew przy ulicy Konikowo w miejscu których powstanie parking. – To miejsce służy jako jeden wielki niezorganizowany parking. On nie służy mieszkańcom, ani jako cień, ani estetyka. Tam większość drzew stanowi samosiejki. To nie jest zieleń zorganizowana, nasadzona z myślą, przesłaniem, żeby realizować jakąś politykę zieloną miasta. W tym miejscu zniknie trochę zieleni ale mamy naprzeciwko park, którego nie zamierzamy likwidować, ale zamierzamy rewitalizować w latach następnych. Mieszkańcy tego terenu będą mieli lepiej zorganizowaną zieleń kilkadziesiąt metrów dalej – mówi.   

Usunięcie drzew sprzed teatru to kolejne już działania miasta w zakresie usuwania zieleni i przeznaczania miejsca pod samochody. Takie przykłady to przebudowa ulicy Jana Pawła II, likwidacja skweru przy ulicy 3 Maja na parking, czy likwidację skwerów przy ulicy Lecha i Grzybowo. Dodatkowo, rokrocznie w centrum miasta łamane są kolejne drzewa, których nie zastępują już nowe, jak np. w Parku Miejskim czy na ulicy Dąbrówki, Warszawskiej i Mickiewicza.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.