Logo
Wydrukuj tę stronę

Utrzymanie fontanny – ponad 35 tysięcy złotych na rok

Wyróżniony Fot. archiwum redakcji Fot. archiwum redakcji

Urząd Miejski w Gnieźnie wyłonił firmę, która w jego imieniu będzie dbać o fontannę i zapewniać jej bezawaryjne i bezpiecznie działanie.


Wśród mieszkańców jeszcze przed oddaniem do użytku fontanny na gnieźnieńskim Rynku, pojawiały się pytania – ile utrzymanie tej przyjemności będzie podatników kosztować. Dziś już wiemy. Urząd Miasta wysłał zapytanie ofertowe do kilka firm zajmujących się sprzątaniem, ale także do firm zajmujących się obiektami wodnymi, m.in. do firmy, która fontannę wykonała. Odpowiedziały tylko trzy, wyceniając swoje usługi na roczne „Utrzymanie i konserwację fontanny w Gnieźnie”, na kwoty 37.761 zł., 35.424 zł i 59.286 zł. Wybrana została oferta najtańsza, firmy C4Y Katarzyna Zasieczna z Poznania.

Jakie wymagania musi spełniać firma i z czego będzie rozliczana? W wykazie prac wyczytać możemy, że obowiązków będzie sporo, bo nie tylko samo utrzymywanie niecek w czystej formie, ale także utrzymanie w pełnej gotowości tego, co na co dzień nie widać, czyli pomp, filtrów, urządzeń kontrolno-pomiarowych, dysz, rurociągów, zasilanie energetyczne. W okresie letnim firma musi m.in. czyścić fontannę za pomocą odkurzacza wodnego minimum trzy razy w tygodniu. Sprzątanie terenu wokół fontanny musi być przeprowadzone minimum dwa razy dziennie, a elementy granitowe, posadzka wokół fontanny i siedziska muszą być myte minimum jeden raz dziennie. Do tego wszelkie zanieczyszczenia niecki ze śmieci musi się odbywać minimum dwa razy dziennie. W okresie zimowym fontanna ma być sprzątana według potrzeb Urzędu Miasta. Wykonawca usługi także będzie musiał fontannę odśnieżać.

Obsługa fontanny musi także uwzględniać kontrolę dozowania środków chemicznych w zakresie utrzymania pH i chloru, oraz zapewnienie bezawaryjnego oświetlenia. Po zakończeniu sezonu letniego, wykonawca musi wypompować wodę z niecki i odciąć dopływ wody oraz gruntownie wyczyścić fontannę.

Budowa oczekiwanej fontanny na gnieźnieńskim rynku była wielką niespełniającą się obietnicą byłego włodarza miasta Jacka Kowalskiego. Nie ukończone od lat 90-tych założenie rewitalizacji Rynku wraz z przyległymi ulicami, było powodem wstydu i zakłopotania. Forma architektoniczna znajdująca się przez lata w sercu głównego placu miasta, była nieukończona i zaniedbana. Wśród ptasich odchodów częściej było można spotkać w tym miejscu bezdomnych niż mieszkańców miasta. O turystach nie wspominając. Jakby na otarcie łez prezydent w końcu zdecydował się na wybudowanie fontanny, a ciągnące się konsultacje między konserwatorami zabytków, oraz projektantami wreszcie weszły w ostatnią fazę. Chyba wszyscy mieszkańcy zmęczeni niekończącym się serialem pt. „Fontanna na Rynku” odetchnęli z ulgą. Projektanci zaprezentowali kilka możliwych wariantów. Wybrana praca została przekazana do realizacji i to co miało być przepustką na prezydenta Jacka Kowalskiego na następną kadencję, okazało się kłopotliwym otarciem łez po klęsce w wyborach samorządowych. Kłopotliwym, bo znaczna część mieszkańców krytykuje nowoczesną formę fontanny, oraz jej ciemne wykończenie.

By złagodzić opinie mieszkańców, nowe władze miejskie postanowiły uatrakcyjnić fontannę. Jeszcze w styczniu tego roku, podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna nie krył swojego zażenowania z wyglądu fontanny. - Postaramy się tą fontannę w jakiś sposób uatrakcyjnić. Chcemy zrobić taki mini spektakl "światło i dźwięk". Mamy fontannę jaką mamy, wielkości jaką mamy. Ten ruch wody jest w tej fontannie jaki jest i on się generalnie nie zmieni. Natomiast chodzi o to, by ją uatrakcyjnić – mówił J. Grobelny. Aparatura nagłośnieniowa została zakupiona za kwotę 44.772 złotych, podrażając jeszcze bardziej całą inwestycję. Czy to uatrakcyjni fontannę jak marzą włodarze miasta? Ocenić będziemy mogli już niebawem.
Informacjelokalne.pl