| Złoty Trzos Gnieźnieńskiego Grodu zdobyty! |
|
|
| Sobota, 31/07/2010, 17:00 (751 odsłon) | |||
|
Paweł Krupa z Międzyzdrojów wygrał rozegrany dzisiaj IV Turniej Łuczniczy o Złoty Trzos Gnieźnieńskiego Grodu. Tym samym zdobył główną nagrodę, trzosu o wartości 3.500 zł, ufundowanego przez prezydenta Jacka Kowalskiego. Łuk dla najcelniej strzelającej białogłowy zdobyła natomiast Danuta Swoboda z Gdyni. – Do tegorocznych zmagań stanęło 38 łuczników, w tym kilka kobiet, dosłownie z całej Polski – informuje Paweł Kostusiak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie, sędzia główny zawodów. Zgodnie z regulaminem, w gnieźnieńskim turnieju nie mogą startować zawodnicy, którzy wyczynowo trenują lub kiedykolwiek trenowali łucznictwo jako dyscyplinę sportową. Turniej ma charakter rekreacyjny, a przestrzeganie tej zasady jest sprawą honorową uczestników. Startują oni obowiązkowo w strojach „z epoki”, czyli IX-XV w. i mogą posługiwać się dowolnym rodzajem łuku, który jest kopią broni historycznej, dobrze gdy właściwej dla okresu średniowiecza. Wykluczone są wszelkie nowoczesne modyfikacje, ulepszenia, przyrządy celownicze, tworzywa sztuczne itp. W przebiegu turnieju każdy uczestnik strzela do odrębnej tarczy, strzelając trzykrotnie w każdej serii, do której się zakwalifikował. Każda seria rozgrywana jest z coraz dalszej odległości i odpadają zawodnicy z najsłabszymi wynikami. Odległościami turniejowymi są: 15, 25, 30, 35, 40, 45, 50, 55, 60, 65, 70 m. W turnieju wygrywa ten łucznik, który uzyska najlepszy wynik z największej odległości. Gnieźnieński turniej łuczniczy rozgrywany jest w ramach corocznych Spotkań z Historią, dwudniowej imprezy plenerowej zwanej też Koronacją Królewską. Impreza ściąga każdego roku coraz większą rzeszę miłośników widowisk historycznych z całego kraju. W tym roku, dzięki m.in. szerokiej promocji w mediach, na placu św. Wojciecha zjawiła się rekordowa liczba grup rekonstrukcji historycznych. Turniej o Złoty Trzos Gnieźnieńskiego Grodu, dzięki zapewne cennej nagrodzie także cieszy się w kraju coraz szerszym zainteresowaniem. Turniej tradycyjnie rozegrano w Dolinie Pojednania. Stanęło do niego w tym roku aż 38 łuczników z różnych zakątków Polski, nawet z odległego południa kraju (Rzeszów, Kielce), czy nadbałtyckiej północy (Ustka, Międzyzdroje, Gdynia). Zmagania przebiegały w prawdziwie sportowej atmosferze, a nad całością czuwał sędzia główny – Paweł Kostusiak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury i sędzia pomocniczy Robert Bidziński, także z MOK. Ostatecznie najlepszy wynik osiągnął Paweł Krupa z Międzyzdrojów, zdobywając z najdalszej odległości (55 m) 1 punkt. Już po oficjalnym zakończeniu zawodów, zwycięzca stanął do bicia rekordu i ustanowił go zdobywając 7 pkt z odległości aż 70 m. Złoty Trzos Paweł Krupa odebrał z rąk prezydenta Jacka Kowalskiego, fundatora nagrody. Wśród startujących w zawodach kobiet najlepsza okazała się Danuta Swoboda z Gdyni, która zdobyła 2 pkt z odległości 40 m, i to ona otrzymała w nagrodę łuk. Dodatkowe nagrody rzeczowe za najlepsze wyniki na poszczególnych odległościach odebrali natomiast: Bartosz Lewandowski z Witkowa (25 m – 21 pkt.), Karol Pisarkiewicz z Ustki (30 m – 22 pkt. i 40 m – 20 pkt.) oraz Paweł Krupa z Międzyzdrojów (50 m – 6 pkt.). Anna Kaźmierska
|


Od czwartku opisujemy historię, jak proboszcz parafii pw. bł Radzyma Gaudentego zamierza wybudować kotłownię węglową, która miałaby ogrzewać kościół, jak i budynki parafialne. Informowaliśmy już o protestach mieszkańców, o zgodzie prezydenta, o odwołaniu się spółdzielni mieszkaniowej na tę decyzję i o zmianie owej decyzji przez prezydenta. Dzisiaj na ten temat rozmowiamy z Jarosławem Grobelnym, prezesem Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Gnieźnie.

































