http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (447)

Szczun z Kareji: Wew Skoju, na Rynku rajwach i tymczasowe 3600

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o pikniku w Skorzęcinie, KFA na gnieźnieńskim Rynku, muzycznym podpaleniu miasta i drzwiach za 3600.

Szczun z Kareji: Nowe Drzwi Gnieźnieńskie, bachanie na Rynku i inne migane

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o nowych atrakcjachGniezna, czyli jacuzzi na Rynku, nowych Drzwiach Gnieźnieńskich i plaży w centrum miasta.

 

Lubisz barszcz? Wpadnij do Żydowa

Nie, to nie jest krypto reklama znanej i lubianej zupy, tutaj idzie o rzecz groźną do tego stopnia, że wręcz śmiertelną. Inwazyjna dzisiaj roślina o której piszę, została sprowadzona kiedyś do Polski, w celu wykorzystania jej jako paszy dla zwierząt z terenów byłego Związku Radzieckiego. Pochodzi ona zaś z północnych rejonów Kaukazu i w obecnej Rosji, nazywana jest „zemstą Stalina”, a w Polsce zabiła właśnie pierwszą ofiarę…

Wakacje

I znowu mamy wakacje. Mój Boże, które to już z kolei? Jak się tak dobrze zastanowię, to jestem w stanie naliczyć ich już grubo ponad 40, przy czym co najmniej kilkanaście z nich spędziłem jako uczeń i student. Pozostałe zastały mnie niejako po dugiej stronie barykady, czyli jako pedagoga.

Bełkot kwalifikowany

Normalnie i po polsku - bełkot - to wygłaszanie „mów uroczystych” przez osobnika będącego „pod dobrą datą”. Czasem tego typu wystąpienie bywa co prawda wkurzające, ale zdarza się najczęściej u cioci na imieninach, więc raczej do nijakich mediów nie trafia. Gorzej, jeżeli zdarzy się inaczej…

Szczun z Kareji: Radlo, telewizor, Powstanie Wielgopolskie i pani Krysia

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. wizycie radia RMF i TVP INFO w Gnieźnie, o Powstaniu Wielkopolskim oraz wspomnienie pani Krystyny Jóźwiak.

Szczun z Kareji: Królasy, Pławnik i nowe blycki

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o gali Królików i Ambasadorów, o Pławniku i wakacjach.

Adam

To bardzo niesprawiedliwe, nieuczciwe i wręcz okrutne, że Adasia nie ma już wśród nas. Tak nie powinno być! Nie można wyrywać ludzi z życia, niczym marchewki z grządki. Nie zabiera się człowieka nagle, bez powodu i bez uprzedzenia. I to jeszcze takiego Człowieka!

Dzień dobry, Panie Prezydencie!

Wyobrażacie sobie minę człowieka, którego nad ranem budzi telefon, a w nim głos: „Pan zamawiał budzenie? Już czas!”? Wyobrażacie sobie minę podczas zaspanego bełkotu: „Ja?... budzenie?.. A która godzina?...”? Taką właśnie minę miał nasz prezydent w czasie spotkania z mieszkańcami Pławnika.

Subskrybuj to źródło RSS