http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (482)

(Ł)obiecanki

My, Polacy, skazani jesteśmy na wielkość, a ściślej mówiąc na to, co wielkie. A już my, Wielkopolanie, w szczególności, tak choćby z racji geograficznego położenia, jak i z powodu historycznych uwarunkowań. U nas przecież – w przeciwieństwie do, dajmy na to, Krakusów czy też innych Warszawiaków – wszystko najpierw jest wielkie, a dopiero potem polskie. Fakt faktem, że najwięcej to u nas jest wielkich planów i jeszcze większych zawodów oraz rozczarowań, ale zawsze…

Etykiety

Chuck Jarosław

Co by o naszej cywilizacji nie powiedzieć, jedno trzeba przyznać, przemy do przodu, podejmujemy wyzwania, pokonujemy bariery, a coraz mniej rzeczy jest dla nas niemożliwych. Kiedy byłem bardzo młodym człowiekiem i żyłem w przekonaniu, że świat stoi przede mną otworem, miałem nieodparte wrażenie, że mogę wszystko. No, prawie wszystko, bo będąc w wieku poborowym, siłą rzeczy musiałem wysłuchiwać od starszych kolegów, będących już po zaszczytnej (tak, tak, za komuny – podobnie jak dzisiaj – prawie wszystko było zaszczytem!) służbie wojskowej, że w wojsku nie ma rzeczy niemożliwych, poza… przewróceniem hełmu na drugą stronę.

Etykiety

Komedianci czy herosi?

Nie dawno obiecałem Państwu napisać o mądrości zwierząt. Oczywiście, że z tą mądrością to nie do końca prawda, bo wszystko jest rzeczą względną, ale to co tutaj opiszę, zdarzyło się naprawdę i każdy może sam ocenić, ile w tym mądrości, ile komedii a ile heroizmu.

Life style i luksus czytania

Akt komunikacji zaczyna się wtedy, kiedy stajesz za napisanym tekstem i podpisujesz go własnym imieniem i nazwiskiem jako jego autor czy autorka, wyrażając przy tym własne poglądy. Ze świadomością konfrontacji z językiem innych ludzi i z tym, że prywatne staje się publiczne, podejmujesz ryzyko i otwartość do dyskusji.  A tematem jest tutaj książka i literatura i to, że każdy potrzebuje luksusu czytania.

Kołowacizna

Pamiętam, jak wiele lat temu natknąłem się na humor znanego polskiego rysownika, który to rysunkowy humor bardzo mnie wtedy rozbawił, jako że idealnie pasował do sytuacji w jakiej znajdował się podówczas nasz kraj. Krótko mówiąc, był doskonałą i niezwykle trafną ilustracją ówczesnej rzeczywistości.

Etykiety

Koronę można tylko polerować – inaczej jesteś zdrajcą

Zrobiło się słodko i gładko na temacie Koronacji. Pisać wolno tylko dobrze albo: wypier...lać. Znowu używam wulgaryzmu, ponownie jednak jak w przypadku poprzednim jakby cytat tym razem podczas rozmowy telefonicznej, i jeszcze, że nie miałem prawa napisać, że Koronacja tegoroczna to wariant ekonomiczny.

Kiełbie we łbie

To będzie materiał o zupełnie innej sprawie, ale zacznę od tego, o czym pisałem przed tygodniem. Jak to jest możliwe, że sprawa która tak zbulwersowała opinię publiczną Polski, przypominam że chodziło o „wyrąbanie Puszczy Białowieskiej”, gdzie wobec jasno postawionych pytań o absurdalności takiego stwierdzenia, nikt z Czytelników tego felietonu nie wyraził zdania odrębnego!? Tym razem chcę powrócić do tematu, który już tutaj poruszałem, a mianowicie do „Marszu Równości” Przepraszam - czego? O jakiej równości mówimy? I kto się z kim porównuje?

Beton

Co to się u nas porobiło? Co zrobiliśmy z tym pięknym onegdaj krajem, położonym między Bugiem a Odrą lub – jak wolą niektórzy – rozciągającym się „od Bałtyku po gór szczyty”? Jeszcze stosunkowo niedawno śmialiśmy się z dowcipów typu: – Dlaczego na wsi jest świeże powietrze? – Bo chłopi okien nie otwierają! Tymczasem… „życie przerosło kabaret”!

Etykiety
Subskrybuj to źródło RSS