http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (462)

Naśladowcy Marcina Lutra?

W moim mieście, oraz w nieodległej wiosce Rakowie, przygodny przechodzień lub turysta, może dojść do takich właśnie skojarzeń za sprawą tego, co tam zobaczy. Jak powszechnie wiadomo, niemiecki mnich wyeksponował swoje tezy przybijając je do bramy katedry w Wittenberdze. Otóż w Czerniejewie pewien obywatel regularnie eksponuje swoje manifesty polityczne na bramie własnego domu, a mieszkaniec pobliskiej wsi, taką deklarację umieścił na tablicy stojącej tuż za bramą jego posesji, tak, aby każdy kto tamtędy przechodzi lub też przejeżdża dowiedział się że….

Jirzinek

Mam kolegę, Jirzinka, nieszczęśliwego jak cholera. Całe jego życie to jeden wielki pech, niekończące się pasmo udręk, nieszczęść i ciągłych upokorzeń. Przy czym nie chodzi wcale o jego imię, które jest ni to polskie, ni to czeskie ni to jakieś takie… nijakie, że nawet nie biblijne! Jeśli wierzyć jego opowieściom – a nie mam najmniejszego powodu, by im (Jirzinkowi) nie ufać – to wszystko zaczęło się, kiedy był jeszcze w łonie swojej matki. Ponoć lekarz, który wykonał pierwsze zdjęcie USG, osobiście dokonał jego retuszu (photoshopa jeszcze nie było), zanim zdjęcie to pokazał kobiecie. Dzięki temu drobnemu oszustwu, mama chłopca pozostawała przez okres ciąży w błogiej nieświadomości, co z kolei było niezwykle korzystne dla zdrowia, zarówno jej jak i dziecka. Prawdziwy szok (a właściwie załamanie nerwowe) rodzicielka przeżyła dopiero tuż po szczęśliwych narodzinach upragnionego potomka.

Etykiety

Nocne zwiedzanie i premiera książki

Po dwóch dniach pobytu w pałacu w Czerniejewie, dzisiaj powróciłem do domu. Kilkanaście godzin rozmów i dyskusji z wieloma osobami, w tym z zarządzającym tą piękną rezydencją, zaowocowało listą kilku przedsięwzięć, które będę realizowane w pałacu w najbliższych miesiącach. A będzie się dużo działo.

Czytaj więcej

Co bez czego…

Niezapraszanie Lecha Wałęsy na rocznicowe obchody związane z powstaniem czy świętowaniem najróżniejszych rocznic i wydarzeń NSZZ Solidarność, jakoś wcale mnie nie dziwi. Pamiętałem bowiem, jak wiele lat temu, ówczesny prezydent Lech  Kaczyński nie zaprosił do Pałacu Prezydenckiego Adama Michnika, na uroczystości obchodów 40-lecia Marca 1968 r. Zdarzenia takie, polegające na tym, iż na imprezie czy też rocznicy z okazji jakiejś tam okazji brakuje jej głównego bohatera, centralnej i najbardziej znaczącej postaci, niczym w kultowym „Misiu”, zrodziły nową świecką tradycję.

Etykiety

Ssspotkanie z tajemniczym wężem

Przed chwilą wróciłem z wycieczki do lasu i mam do Państwa zagadkę. Co to był za wąż? Pierwsza sprawa, był on całkowicie czarny, podobnego oryginała nigdy w życiu nie widziałem, chociaż w lesie spędziłem wiele czasu i widziałem tam nie jedno, oraz nie jednego węża oczywiście i proszę mi wierzyć, że „byle co” by mnie tak nie zdziwiło. Cóż, jestem Polakiem i zgodnie z przysłowiem, jestem mądry po szkodzie.

Trzy rodzaje prawdy, czyli prawda po góralsku

6 czerwca uroczyście obchodzono kolejną rocznicę D – Day, czyli uczczono dzień lądowania aliantów w Normandii. W uroczystościach udział wzięli przywódcy zwycięskich mocarstw z prezydentem USA  Donaldem Trumpem na czele, oraz… kanclerz Niemiec Angela Merkel zwana „Makrelą”.  Pytanie, w jakiej ona tam wystąpiła roli, szczególnie w kontekście oświadczenia pani kanclerz, że lądowanie aliantów na francuskich plażach… było początkiem wyzwolenia Niemiec od nazizmu, wciąż  wywołuje kontrowersje.

Upał i piramidalna głupota

Dookoła nas wszechobecna martyrologia: wojny, powstania, cierpienia, więzienia i prawie zawsze przepiękne bohaterskie… porażki! Tymczasem mnie w tym coraz mniej strawnym nacjonalistyczno – religijnym sosie i taplającymi się (czytaj: lansującymi) w nim politykami zastanawia coś zgoła innego, krańcowo różnego i odmiennego, a mianowicie... klimat. Upały, które panują od prawie dwóch tygodni, a w ostatnich dniach szczególnie dokuczliwe, spowodowały, że zmianę klimatu może dostrzec naprawdę już każdy. Nie da się dłużej ukrywać, że klimat naprawdę się zmienia. I to w zastraszającym, geometrycznym postępie i tempie.

Etykiety

Ruski znowu kłamią?

Polska komisja poleciała do Smoleńska badać wrak tu 154M, czyli „przerobionego ruskiego bombowca”, który według miejscowych „ekspertów” idiotów, miał być jak latający Titanic – niezniszczalny. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. Szkoda tylko niewinnych ludzi, którzy powierzyli swoje życie nieodpowiedzialnym decydentom odpowiedzialnym za ich los.

Wybory, czyli wszystkie chwyty dozwolone

Z wyborami jest tak, że one to w zasadzie nigdy się nie kończą. Ledwo opadnie kurz (i emocje) po jednych, a już na horyzoncie pojawiają się kolejne. Taka „The NeverEnding Story” – chciałoby się powiedzieć. Nie inaczej jest i tym razem. Wybory do Parlamentu Europejskiego ledwo przeszły do historii, a na horyzoncie już pokazały się kolejne, tym razem parlamentarne. A tak całkiem już przy okazji, w Brukseli runie mit o niespotykanej urodzie Polek…

Etykiety
Subskrybuj to źródło RSS