http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Cisza

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, pierwsze emocje (radość z jednej strony oraz lęk z drugiej) opadły i zapanowała jakaś dziwna cisza. Słońce co prawda normalnie wschodzi i zachodzi, ptaszki ciągle radośnie śpiewają, trawa wciąż jeszcze zielona – jak mówi poeta – a i jakaś szalona miłość tu i ówdzie pewnie też się rozgrywa.

„Polskie gówno”

Pewna radna, nota bene Anna K., zaproponowała akcję oczyszczenia środowiska nauczycielskiego poprzez „wyrywanie chwastów”, a pewien radny Krzysztof M. podpowiedział, że można to zrobić za pomocą donosów, gromadzonych w „czerwonych skrzyneczkach”. Cóż, parafrazując klasyka, „jakbym nie wiedziała, że głupota, pomyślałabym, że prowokacja”.

Tu zaszła zmiana...

Przed wyborami Gniezno miało trzech posłów i jednego senatora, po wyborach mamy senatora i czworo posłów. Teoretycznie zyskaliśmy, czy zyskaliśmy także praktycznie – czas pokaże. Tak czy siak, nie obyło się bez niespodzianek. Największą z nich jest fakt, że Tadeusz Tomaszewski – poseł od zawsze, by nie powiedzieć od urodzenia – nie zasiądzie w poselskiej ławie. Jest to tak niewiarygodne, że większości ludzi trudno będzie przestawić się nawet z frazy „poseł Tomaszewski” na „Tadeusz Tomaszewski”. Zresztą, ponoć są tacy, którzy myśleli, że „Poseł” to imię Tomaszewskiego.

Sielanki nie będzie

Sprawy mają się tak: jeden nowy senator, dwóch starych posłów, jeden nowy poseł i jedna zupełnie nowa, świeżutka, absolutnie nie stara posłanka, czyli w Sejmie: plus jedna, w Senacie: ilościowo oczywiście bez zmian. Jakościowo to się w praniu dopiero wszystko okaże. Na razie każdy w swoim tempie i stylu zabiera się do roboty.

Bełkot nad pokotem

Kiedy ten tekst ukaże się na łamach Portalu, będzie już „po ptokach” w polskiej polityce, ale to nie będzie rzecz o wyborczych emocjach. Te, najbardziej wzbierają raz na cztery lata. Emocje zaś o których chcę raz jeszcze napisać, są wśród nas niezależnie od czasu, one zależą od naszej świadomości, czyli od stanu umysłu. Słowem: kolejny szok! Myśliwi pokotem, a media bełkotem.

Debata

Bardzo gorący czas nastał w polskiej – zarówno ogólnopolskiej (dużej), jak i lokalnej (małej) polityce. Miasta oklejone plakatami, w internecie tysiące kandydatów proszą o nasze głosy (a każdy z nich o niebo lepszy – swoim zdaniem – od pozostałych), debata goni debatę, a przeciętnemu Kowalskiemu i tak ciągle trudno zdecydować przy czyim nazwisku postawić krzyżyk.

Agenci domniemani i partacze pospolici

Wygląda na to, że wkrótce będziemy żyli w bardzo ciekawych czasach. Szczególny nacisk kładę na przymiotnik bardzo, bo zwykłe ciekawe czasy, to mamy teraz. Dla przykładu, kelnerzy nagrają dla jaj dyskretne zwierzenia naszych elit – szefów służb specjalnych nie wyłączając, a premier posądzi o ten haniebny czyn ruskich agentów specjalnych. Czasy idą inne, ale teorie o agentach specjalnych, były zawsze i pozostaną na zawsze...

Szczun z Kareji: Gniezno, które odchodzi i GUTW

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o początkach Gniezna, Uniwersytecie Trzeciego Wieku i o tym, co należy zachować od zapomnienia.

Subskrybuj to źródło RSS