http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Konflikt

Jak w popularnej onegdaj piosence, umówiłem się z nią na dziewiątą. Z żoną oczywiście. Ale nie przyszła, nie pojawiła się ani o dziewiątej, ani o dziesiątej, ani nawet o dwunastej. Czekałem, czekałem i się nie doczekałem, po prostu nie przyszła w ogóle. Wkurzyłem się jak jasna cholera. Trzy minuty po dwunastej przysłała sms, że nie przyjdzie, bo jej nie pasuje, że ma inne równie ważne – a może nawet ważniejsze – spotkanie.

Labirynt

Pewnie już o tym było i to być może nawet wiele razy, ale myśl ta naprawdę nie daje mi spokoju. Otóż, okazuje się, że mitologiczny Minotaur istnieje, a nawet mieszka w... Gnieźnie. Stwór ten zadomowił się na trwałe gdzieś w urzędowych kręgach osób, odpowiedzialnych za ruch w naszym mieście. Z ciężkim sercem trzeba też przyznać, że ma on spore sukcesy.

Audyt

Dobra zmiana na trwałe wkroczyła do Polski, znalazła tutaj podatny grunt i już zaczyna wydawać pierwsze owoce. Będąc świadkiem owego doniosłego, historycznego wydarzenia, postanowiłem nie stać z boku („...a ty z daleka, bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic!”), ale z całą siłą rzucić się w nurt zachodzących przemian, wesprzeć dobrą zmianę, „przeżyć to sam” i dołożyć swoją małą cegiełkę do wielkich i wiekopomnych dzieł, jakie właśnie wyrastają w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, jak grzyby po deszczu.

Nocne wilki

Nocne Wilki ponownie nie wjadą do Polski. Huraaa! Znowu zagraliśmy Rosjanom na nosie. Ponownie – podobnie jak w ubiegłym roku – na nic zdały się deklaracje, że chcą tylko przez Polskę przejechać, że zamierzają w ten sposób upamiętnić zwycięstwo Związku Radzieckiego nad III Rzeszą, że pragną uczcić również polskie ofiary II wojny światowej, że mają zamiar złożyć kwiaty także na cmentarzach i pod pomnikami żołnierzy polskich, poległych w latach 1939 – 1945. Na nic zdały się prośby polskich motocyklistów – uczestników między innymi Rajdów Katyńskich – i ich deklaracje zapewnienia Rosjanom pełnego bezpieczeństwa. Na nic odwoływanie się do tradycyjnej polskiej gościnności czy też obcej naszej kulturze bezpardonowej nagonce na rosyjskich motocyklistów, zachęcającej wręcz do fizycznej przemocy wobec naszych wschodnich, zmotoryzowanych sąsiadów. Wszystko to na nic. Ale przede wszystkim – co najgorsze – na nic... zdrowy rozsądek!

Umysł

„Człowieku, gdybyś wiedział, jaka twoja władza!” – nie wiedzieć czemu kołatał się mi po głowie „dziadowski” Mickiewiczowski cytat przez cały dziesięciokilometrowy dystans biegu, w którym brałem udział. A była to moja trzecia dopiero „dyszka” w życiu. Jak na początkującego biegacza, a zarazem kompletnego amatora przystało, największym wyzwaniem podczas przemierzania kilometrów jest dla mnie... nuda! Nie wiem, czy inni też tak mają, ale zajęcie myśli czymkolwiek innym, poza monitorowaniem bólu w łydkach, napięcia w mięśniach ud, wyrównywaniem oddechu i ogólnym użalaniem się nad sobą, po prostu graniczy z cudem.

Kazanie...

Z pisaniem felietonów jest mniej więcej tak, jak z głoszeniem kazań podczas mszy św. Dawno temu zapytałem pewnego zaprzyjaźnionego proboszcza, głoszącego naprawdę piękne kazania, kiedy zaczyna przygotowywać sobie niedzielne wystąpienie, na co proboszcz ów odparł, że o kolejnym kazaniu zaczyna myśleć, jak tylko zakończy poprzednie. Coś w tym jest, bo kogo jak kogo, ale ks. Mirosława mógłbym słuchać godzinami.

Gniezno tak, Poznań nie!

Sięgając pamięcią wstecz i próbując przypomnieć sobie narodziny owego nieszczęsnego mitu o „stołeczności Poznania” na przełomie X i XI wieku, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przyczyną (sprawczynią) całego zamieszania była wybitna poznańska archeolog – prof. Hanna Kóčka-Krenz.

Poznań – pierwsza stolica Polski

Stało się. Właśnie się okazało, że pierwsza stolicą Polski było nie Gniezno, a Poznań. Mam to napisane czarno na białym, jasno i wyraźnie, w sposób, który nie pozostawia najmniejszych nawet wątpliwości. Cytuję: „Szanowni Państwo, zapraszamy Nauczycieli i Uczniów wszystkich szkół ponadpodstawowych do udziału w centralnych obchodach 1050. rocznicy Chrztu Polski i powstania państwowości polskiej, które obywają się w Wielkopolsce i Poznaniu – historycznej stolicy Polski – w dniach 14-16 kwietnia 2016 roku...”. Gdyby ktokolwiek miał jakiekolwiek wątpliwości, na wszelki wypadek, powtarzam jeszcze raz „obywają się” (tak właśnie jest napisane!) oraz „Poznaniu – historycznej stolicy Polski”!

Subskrybuj to źródło RSS