Syndrom Dziekanki

Pisałem już kiedyś o tym, i to wcale nie tak dawno zresztą, że z początkami Gniezna wcale nie było tak jak nam się zdaje i jak wszyscy wokół powtarzają. Wyświechtane bajdy o Lechu, Czechu, Rusie oraz białym orle na mocarnym dębie, na dzisiejszym Wzgórzu Lecha, to zwykła bujda na resorach i należy je po prostu włożyć między bajki. Ot co!

Jesień i jej bogactwa

No i mamy jesień, tradycyjnie najbogatszą porę roku, czas zbiorów, dostatku, obfitości i wszelakiego bogactwa. Pamiętam z dzieciństwa taki wierszyk czy może piosenkę, która zaczynała się do słów: „Idzie jesień z pełnym koszem, dary, dary wam przynoszę, gruszki klapsy, gruszki bery, pomidory i selery…” Te gruszki bery szczególnie dawały mi do myślenia i szczerze mówiąc do tej pory nie spotkałem gruszek o takiej nazwie. Gruszka (Grucha) Senator i owszem, ale żeby bery…

Paradoksy cz. 2

Temat paradoksów, paradoksalnie zresztą, wcale nie wyczerpał się wraz z poprzednim felietonem. Stało się tak głównie za sprawą dwóch dobrych znajomych, którzy – po publikacji felietonu sprzed dwóch tygodni – raczyli przysłać na moją prywatną skrzynkę kolejne, bulwersujące ich najprawdopodobniej, przykłady paradoksów. Ja z kolei uznałem, że warto dorzucić swój i podzielić się nimi „ze światem”.

Referendum

Niedzielne referendum zakończyło się totalnym fiaskiem. Frekwencja, która nie przekroczyła 8 % naprawdę daje do myślenia. Przegrali wszyscy. Sromotną porażkę poniósł były prezydent – Bronisław Komorowski. Jak to zgrabnie ujął znany polski satyryk i rysownik: „Komorowski przegrał także w trzeciej rundzie.” Klęskę poniósł Paweł Kukiz, tym bardziej, iż JOW-y w zasadzie stanowiły jego cały program wyborczy. Skompromitowały się wreszcie polskie elity polityczne, niezależnie od opcji, jaką reprezentują. Frekwencja na poziomie niecałych 8 % to siarczysty policzek i bardzo poważne ostrzeżenie od wyborców.

Paradoks

Paradoksy, paradoksalnie zresztą, oplatają nas tajemniczą, niewidzialną siecią zdecydowanie częściej i mocniej niż bylibyśmy skłonni przypuszczać. Najczęściej są śmieszne, niekiedy straszne, zawsze jednak ciekawe, chociażby tylko poprzez swoją wyjątkową konstrukcję, poprzez ową – pozorną lub rzeczywistą – sprzeczność.

Wakacje

I znowu mamy wakacje. Mój Boże, które to już z kolei? Jak się tak dobrze zastanowię, to jestem w stanie naliczyć ich już grubo ponad 40, przy czym co najmniej kilkanaście z nich spędziłem jako uczeń i student. Pozostałe zastały mnie niejako po dugiej stronie barykady, czyli jako pedagoga.

Adam

To bardzo niesprawiedliwe, nieuczciwe i wręcz okrutne, że Adasia nie ma już wśród nas. Tak nie powinno być! Nie można wyrywać ludzi z życia, niczym marchewki z grządki. Nie zabiera się człowieka nagle, bez powodu i bez uprzedzenia. I to jeszcze takiego Człowieka!

Powyborcza niespodzianka

Tego się nikt nie spodziewał, a jeżeli ktoś przewidział nawet taki scenariusz, to osób takich z pewnością było niewiele. To zresztą jeden z wielu uroków naszego życia, ta jego... nieprzewidywalność. Co innego zamierzamy, a zupełnie co innego nam wychodzi. Planujemy, obmyślamy strategię, wprowadzamy nasze plany w życie, a tu nagle okazuje się, że wszystko przybiera całkiem inny od zaplanowanego obrót, ponieważ nie uwzględniliśmy wszystkich możliwych czynników, nie przewidzieliśmy czegoś tam. Jednym zdaniem, człowiek planuje, Pan Bóg krzyżuje.

Subskrybuj to źródło RSS