http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Osa

Dobra zmiana jest jak osa, tnie i kąsa. Właśnie użądliła gimnazja, a zrobiła to tak skutecznie, że za trzy lata placówki te na zawsze znikną z polskiego oświatowego krajobrazu. Decyzję o likwidacji gimnazjalnego etapu kształcenia – jak wszystkie „dobrozmianowe” decyzje – poprzedziły oczywiście szerokie konsultacje społeczne...

Po Euro

No i skończyło się rumakowanie. Ćwierćfinał francuskiego Euro okazał się być szczytem możliwości naszej narodowej reprezentacji. Na nic zdały się zaklęcia, wróżby i żarty typu, że Polacy na ćwiartce nie poprzestają. Odpadliśmy i już! Po bardzo ładnym meczu, zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że najładniejszym w wykonaniu naszej reprezentacji podczas Euro 2016, wyeliminowała nas Portugalia. Stało się tak dopiero po serii rzutów karnych. Trochę to niesprawiedliwe, bo moim zdaniem biało – czerwoni byli zespołem minimalnie lepszym.

Ćwierćfinał...

Nasi piłkarze w dalszym ciągu piszą nowy rozdział w historii polskiej piłki nożnej. Jak już wspominałem przed tygodniem, a może i dwoma, na tym Euro wszystko jest dla nas historyczne: mecze, bramki, awanse, ale także sprawozdania, komentarze, wywiady itp. Polskę opanował jakiś futbolowy amok, trzymamy za biało – czerwonych kciuki, kibicujemy im, a nawet – jak twierdzi wielu – kochamy ich. Wyrazy sympatii i uwielbienia są tak wielkie, że mało kogo stać na zimną i rzeczową analizę spotkań, że o krytycznym spojrzeniu nie wspomnę. Za te wszystkie historyczne momenty, kochamy ich bezwarunkowo i już... !

Euro spoko

Ale fajne to Euro 2016, co prawda reprezentacja nasza gra – powiedzmy to sobie szczerze – poniżej oczekiwań kibiców, a mimo to sukces goni sukces. Mało tego, okazuje się, że każde osiągnięcie ma wymiar historyczny. Historyczna bramka Arkadiusza Milika dała nam pierwszą – a jakże – historyczną wygraną na Euro w ogóle. Historyczny remis z Niemcami praktycznie zapewnił nam – a jakże, jakże – równie historyczne wyjście z grupy, natomiast równie historyczna co histeryczna bramka Kuby Błaszczykowskiego tylko ten historyczny awans potwierdziła i uwiarygodniła. Jednym słowem, jest dobrze.

Euro 2016

Niesamowity jest ten rząd Pani Premier Beaty Szydło, lewo ruszył program Rodzina 500 plus, ledwo umilkła zapowiedź projektu Mieszkanie plus, a tu całkiem znienacka pojawił się, i natychmiast zadziałał, kolejny program, a mianowicie Bramka plus. Jego pierwszym beneficjentem został Arkadiusz Milik, nie wiadomo co prawda, czy pieniądze już na Milikowe konto wpłynęły, myślę jednak, że dla piłkarza nie ma to akurat większego znaczenia, jako że z nimi, czy bez nich, jakoś tam do pierwszego przeżyje. Zresztą, zawodnik Ajaxu przez najbliższy miesiąc jest na utrzymaniu PZPN-u i nie ma potrzeby nadwerężania własnego budżetu, no chyba, że jakiś magnesik na lodówkę z Nicei, Marsylii czy z Saint Denis chciałby sobie przywieźć, a i to niewykluczone, że takie (albo i lepsze) pamiątki wszyscy uczestnicy Euro 2016 otrzymali w „pakiecie startowym”.

Konflikt

Jak w popularnej onegdaj piosence, umówiłem się z nią na dziewiątą. Z żoną oczywiście. Ale nie przyszła, nie pojawiła się ani o dziewiątej, ani o dziesiątej, ani nawet o dwunastej. Czekałem, czekałem i się nie doczekałem, po prostu nie przyszła w ogóle. Wkurzyłem się jak jasna cholera. Trzy minuty po dwunastej przysłała sms, że nie przyjdzie, bo jej nie pasuje, że ma inne równie ważne – a może nawet ważniejsze – spotkanie.

Labirynt

Pewnie już o tym było i to być może nawet wiele razy, ale myśl ta naprawdę nie daje mi spokoju. Otóż, okazuje się, że mitologiczny Minotaur istnieje, a nawet mieszka w... Gnieźnie. Stwór ten zadomowił się na trwałe gdzieś w urzędowych kręgach osób, odpowiedzialnych za ruch w naszym mieście. Z ciężkim sercem trzeba też przyznać, że ma on spore sukcesy.

Audyt

Dobra zmiana na trwałe wkroczyła do Polski, znalazła tutaj podatny grunt i już zaczyna wydawać pierwsze owoce. Będąc świadkiem owego doniosłego, historycznego wydarzenia, postanowiłem nie stać z boku („...a ty z daleka, bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic!”), ale z całą siłą rzucić się w nurt zachodzących przemian, wesprzeć dobrą zmianę, „przeżyć to sam” i dołożyć swoją małą cegiełkę do wielkich i wiekopomnych dzieł, jakie właśnie wyrastają w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, jak grzyby po deszczu.

Subskrybuj to źródło RSS