http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Pechowy rok

No  to mamy kolejny nowy rok, już 2016. Rozpocząłem go najgorzej jak mogłem. Popełniłem bowiem fatalny grzech zaniedbania, a tak właściwie to grzechy, mnóstwo grzechów! Zapomniałem, że nadchodzący nowy rok będzie taki, jaki był sylwester. Dla mnie, w praktyce oznacza to, że najbliższy rok będę w dosyć kiepskim nastroju, większość czasu prześpię, a w dodatku będę miał sporą nadwagę, spowodowaną świąteczno – noworocznym obżarstwem. A przecież wystarczyło tylko, żebym owego 31 grudnia wstał wczesnym rankiem, wyszczerzył zęby w miarę naturalnym uśmiechu i poszedł sobie na basen lub chociażby potruchtać nieco.

Boże Narodzenie 2015

Dzisiaj Wigilia. Czy to się nam podoba czy nie, musimy przywyknąć do jesienno – wiosennych (bezśnieżnych i bezmroźnych) świąt Bożego Narodzenia. A przecież co jak co, ale śnieg i mróz akurat w te szczególne dni, bardzo by się przydały. Ba, przychodzi nam też  godzić się z wieloma innymi rzeczami, powodującymi, że dzisiejsze święta znacznie różnią się od tych z dzieciństwa.

Byle do zimy, byle do świąt

Nie ma co ukrywać, że uroki jesieni mijają wraz z końcem września, a najpóźniej z opadnięciem z drzew ostatnich kolorowych liści. Potem czekają nas już tylko obrzydliwe oraz obrzydliwie długie i obrzydliwie szare miesiące pełne zimna, wiatru, deszczu, wiecznych mgieł i ogólnie wszystkiego, co w przyrodzie najgorsze. Przynajmniej w naszym klimacie. Dominującym kolorem jest – jako się rzekło – szarość, wraz ze swoimi wszystkimi odcieniami. Znikąd pomocy, kompletna beznadzieja.

Rejestracja

Dopadła mnie jakaś francowata choroba i to w dodatku taka, która wymusiła na mnie wizytę u specjalisty. Wkrótce okazało się, że najbliższy specjalista przyjmuje w Poznaniu. Pełen nadziei i optymizmu, złapałem więc za telefon i dzwonię. Okazało się, że specjalista – i owszem – przyjmuje w Grodzie Przemysława, ale limit przyjęć na bieżący rok już został wyczerpany, a zapisy na „nowy sezon” rozpoczynają się w najbliższy poniedziałek. Nie pozostało mi więc nic innego jak tylko zapisać numer telefonu przychodni, ustawić przypomnienie w telefonie i czekać „najbliższego poniedziałka”, niczym „tatka latka”.

Kampania

Ni stąd, ni zowąd zdałem sobie sprawę, że od poprzednich wyborów samorządowych właśnie minął rok. Mój Boże, jak ten czas leci, jeszcze nie wszystkie emocje opadły, a tu już roczek na boczku, na boku znaczy się. Dwanaście miesięcy przeleciało, niczym z bicza trzasł! Jeszcze jeden taki „biczowy trzask” i będziemy mieli połowę obecnej kadencji, a to oznacza, że najwyższy czas pomyśleć już o kolejnych wyborach, czy o reelekcji.

Kosmos dla kosmitów!

Ciekawych czasów dożyliśmy, nie ma co. Oto prawie czterdziestomilionowy naród, od ponad tysiąca lat żyjący w samym sercu Europy; naród z wielkimi aspiracjami – kiedyś jak najbardziej zasłużenie mocarstwowymi, dzisiaj już tylko co prawda lokalnego przywództwa, ale zawsze – podczas swojego narodowego święta oświadczył, że od tej chwili postanawia skupiać się tylko na sobie, a to co dzieje się poza granicami państwa w najmniejszym nawet stopniu nie zasługuje na uwagę czy uznanie. Co jeszcze kryje się za ogłoszonym światu oficjalnie 11 listopada przesłaniem „Polska dla Polaków” możemy się już tylko domyślać.

Cisza

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, pierwsze emocje (radość z jednej strony oraz lęk z drugiej) opadły i zapanowała jakaś dziwna cisza. Słońce co prawda normalnie wschodzi i zachodzi, ptaszki ciągle radośnie śpiewają, trawa wciąż jeszcze zielona – jak mówi poeta – a i jakaś szalona miłość tu i ówdzie pewnie też się rozgrywa.

Tu zaszła zmiana...

Przed wyborami Gniezno miało trzech posłów i jednego senatora, po wyborach mamy senatora i czworo posłów. Teoretycznie zyskaliśmy, czy zyskaliśmy także praktycznie – czas pokaże. Tak czy siak, nie obyło się bez niespodzianek. Największą z nich jest fakt, że Tadeusz Tomaszewski – poseł od zawsze, by nie powiedzieć od urodzenia – nie zasiądzie w poselskiej ławie. Jest to tak niewiarygodne, że większości ludzi trudno będzie przestawić się nawet z frazy „poseł Tomaszewski” na „Tadeusz Tomaszewski”. Zresztą, ponoć są tacy, którzy myśleli, że „Poseł” to imię Tomaszewskiego.

Subskrybuj to źródło RSS