http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Bezsenność

Co to się dzieje z człowiekiem, wchodzącym w wiek średni stabilny?! Jakimże dziwnym ulega się stanom, jakież niesamowite przychodzi przeżywać sytuacje... Najgorsza jest bezsenność. Budzi się człowiek o takiej na przykład w pół do trzeciej. Wierci się i wierci, kręci się i kręci, a sen jak nie przychodził tak nie przychodzi. Przychodzą za to tak czarne myśli do głowy, że można zwariować. Mało tego, każda następna jest jeszcze czarniejsza i jeszcze głupsza...

Samopomoc

Trudno w to uwierzyć, ale pewna moja znajoma pomyliła pigułki antykoncepcyjne z tabletkami na uspokojenie, w efekcie czego urodziła dziesięcioro dzieci i w ogóle się nimi nie przejmuje. Przejmować się zresztą nie musi, gdyż o nią i jej dzieci dba nasze, znowu socjalistyczne, państwo, czyli mówiąc krótko – my wszyscy.

Gady kontra ptaki

Dokładnie 65 milionów lat temu – 5 września  64997981 r. p. n. e., aaa… przepraszam, przed Chrystusem, oczywiście, że przed Chrystusem – wyginęły dinozaury. W nieustającym pędzie codziennego życia, mało kto z nas uświadamia sobie ten fakt. Ot, było… minęło…, w najlepszy razie wykonujemy niedbały ruch ręką i przechodzimy nad tym do porządku dziennego.

Mądrostki

Kiedy kiedyś tam przeczytałem w Internecie żart, że Pan Prezydent podpisał – ponoć z ogromną wprawą – wszystkim wagarowiczom usprawiedliwienia w dzienniczkach za 21 marca, zacząłem się zastanawiać, jaki obraz Andrzeja Dudy przejdzie do historii, jak ocenią go potomni, jak zapamiętają go przyszłe pokolenia Polaków. Historia uczy nas, że na przestrzeni wieków bywało z tym bardzo różnie, i tak naprawdę, o tym kto i w jaki sposób przejdzie do historii – a zwłaszcza w wersji werbalnej – często rządził przypadek.

Gęsi…

Działo się w Anglii, w czasie II wojny światowej. Podpisujący „wojenny” budżet premier Churchill zwrócił uwagę na brak pozycji „kultura”. Na uwagę sekretarza, że przecież Anglia prowadzi wojnę, Churchill odparł: „To po co my prowadzimy wojnę, skoro nie wydajemy pieniędzy na kulturę?!”

(Ł)obiecanki

My, Polacy, skazani jesteśmy na wielkość, a ściślej mówiąc na to, co wielkie. A już my, Wielkopolanie, w szczególności, tak choćby z racji geograficznego położenia, jak i z powodu historycznych uwarunkowań. U nas przecież – w przeciwieństwie do, dajmy na to, Krakusów czy też innych Warszawiaków – wszystko najpierw jest wielkie, a dopiero potem polskie. Fakt faktem, że najwięcej to u nas jest wielkich planów i jeszcze większych zawodów oraz rozczarowań, ale zawsze…

Chuck Jarosław

Co by o naszej cywilizacji nie powiedzieć, jedno trzeba przyznać, przemy do przodu, podejmujemy wyzwania, pokonujemy bariery, a coraz mniej rzeczy jest dla nas niemożliwych. Kiedy byłem bardzo młodym człowiekiem i żyłem w przekonaniu, że świat stoi przede mną otworem, miałem nieodparte wrażenie, że mogę wszystko. No, prawie wszystko, bo będąc w wieku poborowym, siłą rzeczy musiałem wysłuchiwać od starszych kolegów, będących już po zaszczytnej (tak, tak, za komuny – podobnie jak dzisiaj – prawie wszystko było zaszczytem!) służbie wojskowej, że w wojsku nie ma rzeczy niemożliwych, poza… przewróceniem hełmu na drugą stronę.

Kołowacizna

Pamiętam, jak wiele lat temu natknąłem się na humor znanego polskiego rysownika, który to rysunkowy humor bardzo mnie wtedy rozbawił, jako że idealnie pasował do sytuacji w jakiej znajdował się podówczas nasz kraj. Krótko mówiąc, był doskonałą i niezwykle trafną ilustracją ówczesnej rzeczywistości.

Subskrybuj to źródło RSS