„Owoc zatrutego drzewa”

Tytułowego zwrotu z lubością używa pan poseł Ryszard Kalisz, w „cywilu” adwokat. Ja co prawda nie wiem o jakie drzewo chodzi, ale może jest to jabłoń, bo powszechnie wiadomo, że to właśnie owoc tego drzewa źle się nam kojarzy, było przecież (no, to akurat nie było zatrute) rajskie jabłuszko, oraz jabłko zatrute z popularnej bajki braci Grimm. Pan poseł używa jednak pewnej przenośni, bo chodzi mu faktycznie o zatruty dowód rzeczowy…

JO myślę tak, a WY?

Zbyt częste przywoływanie chińskiego przekleństwa o ciekawych czasach, może nam spowszednieć, to prawda, ale ja tym razem wątpliwości nie mam żadnych, wkrótce doczekamy się w Polsce bardzo ciekawych czasów.

Zdradzona koloratka

Wczoraj byłem na spotkaniu z panem Kryspinem Krystkiem, autorem „Zakochanej koloratki”, tudzież koloratki zatroskanej etc. Spotkanie odbyło się w Bibliotece Miasta i  Gminy Czerniejewo i było częścią ogólnopolskiej akcji „Noc bibliotek”. Dla każdego kto książkę czytał, tytuł który przyjąłem dla swojego felietonu - sam się tłumaczy, dla tych zaś którzy o sprawie nie wiedzą nic powiem, że Autor koloratki jest postacią o tyle nietuzinkową, że przez cztery lata swego życia nie był panem Krystkiem, tylko był księdzem…

„Jestem za, a nawet przeciw!”

Przyznaję, ze sławetna sentencja naszego klasyka, jest w sensie dosłownym bardzo oryginalna, ale cóż, nie mówił tego wcale elektryk, tylko nie tuzinkowy polityk, a oczekiwanie od wybitnego przedstawiciela tej oryginalnej profesji perfekcji wypowiedzi,  graniczy z cudem. Najlepszym dowodem na słuszność mojej tezy, jest zakończona właśnie kampania wyborcza, ale ja zamierzam pisać o czymś zupełnie innym.

Noblesse oblige

Piękne czasy hrabiów i swojskich „mocium panów” - których pierwszym skarbem był honor wprawdzie przeminęły, ale czasy, gdy każdy człowiek chcący uchodzić za reprezentanta jakiejś większej grupy - o całym narodzie nie wspominając - nie może bezkarnie swym zachowaniem i wypowiedziami konkurować z pospolitym prostakiem i gburem, nie miną nigdy.

„Wiosna, ach to ty” – trzeci wieczór poezji w GOK-u

W sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Niechanowie odbył się trzeci wieczór poezji, którego myślą przewodnią była „Wiosna, ach to ty”. Nawiązujące do tej myśli wiersze  interpretowały panie: Krystyna Typańska i Janina Szymańska, a sonety autorstwa Szczepana Kropaczewskiego czytała Teresa Jastrzębska.

Sport, to zdrowie!

Dla zdecydowanej ilości czytelników Informacjilokalnych.pl, słowo „sport”, kojarzy się jednoznacznie, ale dla ludzi mojego pokolenia – chociaż nigdy nie byłem smakoszem tej paskudnej używki, kojarzy się też ze „Sportami”. Produktem w białej wąskiej paczce, która kosztowała tylko złoty pięćdziesiąt, i co by nie powiedzieć, nie było to wiele nawet na kieszeń nastolatka, a o żadnym ograniczeniu dostępu do tego „sportu” - nie było. Dzisiaj i niestety, słowo sport kojarzy się często ze słowem „kibol”, Policja, „gumowa” kula, etc.

Subskrybuj to źródło RSS