http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Witaj że nam Nowy Roku!

Ponieważ piszę tutaj raz w tygodniu, trudno, aby ten materiał ukazał się akurat pierwszego stycznia. Jakie to ma jednak znaczenie, skoro całe dwanaście miesięcy przed nami.

„Najbardziej rodzinne święta w roku”

Święta, a przynajmniej te o których teraz myślę w ogólności, kojarzą się z wiarą, Kościołem, etc. Święta Bożego Narodzenia lubię zaś najbardziej dlatego, że jestem starej daty tradycjonalistą i nie obchodzę modnych dzisiaj urodzin, a pierwszego męczennika jest raz do roku i dopiero co minęło, ale dość już tej prywaty, zajmijmy się problemem...

Raz do roku, trochę prywaty

Pisał kiedyś Nienacki, co to się wyprawiało raz do roku w Skiroławkach. Za parę dni Wigilia, a potem Święta, nie będę więc pisał dużo, o rzeczach dotyczących innych i pozwolę sobie na trochę narcyzmu. Cóż, wydałem właśnie nowy tomik swoich wierszy, jakich „teraz już nikt nie pisze”...

Puszczą puszczę z dymem?

Czasy mamy takie, że nawet wycięcie drzewa jest aktem politycznym dlatego, że zwolennikiem takiej formy leczenia lasu jest minister - nomen omen - Szyszko. Każde zaś dziecko w Polsce wie, że szyszki są owocami drzew szpilkowych, czyli przede wszystkim sosny i świerku, a te właśnie gatunki masowo umierają w Puszczy, z powodu gradacji kornika drukarza.

Prawo, lewo i głupio

Dla porządku wyjaśniam, że nie chodzi tutaj o tytułowe kierunki skrętu i głupotę naraz, bo to by było samo w sobie pomieszaniem porządków, czyli bałaganem. Chodzi tutaj o prawo przez duże P, lewo, czyli jego omijanie i jawną głupotę, która sama się tłumaczy. Ogólnie, to będzie o prawdziwej paranoi, czyli o rozdwojeniu jaźni. Tytuł więc jest jak najbardziej adekwatny do tematu.

Słowo harcerza!

Popularne przysłowie (niestety, ale oparte tylko na domniemaniu) powiada, że tylko krowa nie zmienia poglądów...

Subskrybuj to źródło RSS