http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Jestem za, a nawet przeciw!”

Przyznaję, ze sławetna sentencja naszego klasyka, jest w sensie dosłownym bardzo oryginalna, ale cóż, nie mówił tego wcale elektryk, tylko nie tuzinkowy polityk, a oczekiwanie od wybitnego przedstawiciela tej oryginalnej profesji perfekcji wypowiedzi,  graniczy z cudem. Najlepszym dowodem na słuszność mojej tezy, jest zakończona właśnie kampania wyborcza, ale ja zamierzam pisać o czymś zupełnie innym.

Noblesse oblige

Piękne czasy hrabiów i swojskich „mocium panów” - których pierwszym skarbem był honor wprawdzie przeminęły, ale czasy, gdy każdy człowiek chcący uchodzić za reprezentanta jakiejś większej grupy - o całym narodzie nie wspominając - nie może bezkarnie swym zachowaniem i wypowiedziami konkurować z pospolitym prostakiem i gburem, nie miną nigdy.

„Wiosna, ach to ty” – trzeci wieczór poezji w GOK-u

W sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Niechanowie odbył się trzeci wieczór poezji, którego myślą przewodnią była „Wiosna, ach to ty”. Nawiązujące do tej myśli wiersze  interpretowały panie: Krystyna Typańska i Janina Szymańska, a sonety autorstwa Szczepana Kropaczewskiego czytała Teresa Jastrzębska.

Sport, to zdrowie!

Dla zdecydowanej ilości czytelników Informacjilokalnych.pl, słowo „sport”, kojarzy się jednoznacznie, ale dla ludzi mojego pokolenia – chociaż nigdy nie byłem smakoszem tej paskudnej używki, kojarzy się też ze „Sportami”. Produktem w białej wąskiej paczce, która kosztowała tylko złoty pięćdziesiąt, i co by nie powiedzieć, nie było to wiele nawet na kieszeń nastolatka, a o żadnym ograniczeniu dostępu do tego „sportu” - nie było. Dzisiaj i niestety, słowo sport kojarzy się często ze słowem „kibol”, Policja, „gumowa” kula, etc.

Subskrybuj to źródło RSS