http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Ile kosztuje elektryczność?

Elektryczność nie kosztuje nic! Przypuszczam, że na takie dictum wielu Czytelników powie, stary pierdoła zwariował, przecież ja za prąd płacę jak za zboże! Otóż ja również płacę za energię elektryczną, jak każdy. Aby wyjaśnić pozorną sprzeczność, porozmawiajmy więc o tym diable, który nie bodzie, tylko „kopie”, a popularnie nazywa się prądem.

Zielono mi

Zjawisko tzw. skrzywienia zawodowego, jest bardzo częste i objawia się tym, że dana osoba zbyt często przenosi swoje uwikłania zawodowe, na życie codzienne, czyli cywilne. Ja raczej nie cierpię na tego rodzaju przypadłość, bo o prądzie piszę dość rzadko, chociaż niewątpliwie jest to temat ciekawy, a nawet pasjonujący, ale każdy ma swojego bzika, czyli swego „ptoka” jak mawiają Ślązacy…

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

W ubiegły piątek obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Cóż może być droższego, niż język, którego nauczyła nas matka, kiedy zaczęliśmy domagać się życiodajnej piersi. Chyba tylko sama Ojczyzna, z którą on się jednoznacznie identyfikuje. Ciężko sobie wyobrazić naród bez własnego języka, ale własny, to znaczy jaki?

Baśń edukacyjno-kontrowersyjna

Niezależny felietonista ma ten komfort, że nikt nie narzuca mu tematu ani formy tego, co zmierza stworzyć. Każdy Czytelnik ma więc prawo pomyśleć sobie „sama miód”, jak kiedyś mawiali młodzi ludzie, z drugiej strony gospodarz Portalu musi liczyć się z konsekwencjami tego, co publikuje i czasami pod takim autorskim tekstem robi dopisek, że „myśli moje nie są myślami waszymi”. Ja,  chcąc uniknąć tego rodzaju kłopotu, postanowiłem tym razem napisać baśń, która nikogo w niczym nie ogranicza.

Byki na gigancie

Pisanie o rzeczach zwyczajnych jest mało zajmujące, to raczej sprawa  nie podlegająca dyskusji. Prawdą jednak jest to, że „zwyczajność” sprawy jest oceną subiektywną i każdy może uznać to o czym chcę tym razem napisać, za rzecz banalną i wcale nie dziwną. Otóż ja dość dawno temu  skończyłem 70-kę i gdybym sam nie zobaczył, to na pewno bym nie uwierzył…

„Luther = Eiche”

„Luther = dąb”. Żeby nie było wątpliwości, chodzi tu o Marcina Luthra, znanego reformatora religijnego i twórcę niemieckiego protestantyzmu. Luther dębem nie był, był zwyczajnym człowiekiem, który – jak wszystko wskazuje, znacznie wyprzedził swoje czasy. Ale skąd ten tytuł i temat? Mam nadzieję zaraz wszystko wyjaśnić i nie zanudzić Czytelnika na śmierć.

Głupota nie boli

Kiedyś modne było powiedzenie, że to skleroza nie boli, ja dzięki Bogu jeszcze jej nie doświadczyłem i nie mogę zając w tej kwestii stanowiska z autopsji, ale w kwestii głupoty mam łatwiej dlatego, że co dziennie oglądam telewizję, a tam ludzi „mądrych inaczej” bez liku.

Limuzyna pana hrabiego

Kilka lat temu, Rada Seniorów gminy Czerniejewo powierzyła mi ambitną misję opracowania i wydania w formie książkowej, wspomnień starszych mieszkańców naszej społeczności, ale i ludzi, którzy się przez Czerniejewo przewinęli, np. jako wychowankowie miejscowego Domu Dziecka usytuowanego w pałacu Skórzewskich. Książka „Życie przemija pamięć pozostaje” wyszła w 2017 roku i wspominam o niej dlatego, że wtedy wszystko się zaczęło…

Subskrybuj to źródło RSS