http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Koronę można tylko polerować – inaczej jesteś zdrajcą

Zrobiło się słodko i gładko na temacie Koronacji. Pisać wolno tylko dobrze albo: wypier...lać. Znowu używam wulgaryzmu, ponownie jednak jak w przypadku poprzednim jakby cytat tym razem podczas rozmowy telefonicznej, i jeszcze, że nie miałem prawa napisać, że Koronacja tegoroczna to wariant ekonomiczny.

Nowy regionalizm, multikulti i gra w kulki

Multikulti to takie określenie jakoś modne ostatnimi czasy, słyszałem je nawet na Powiatowym Dniu Dziecka. Wielkulturowość, jest dziś jednak passe, choć niby znaczy to samo. „Niby”, jest jednak jak „prawie” – „robi różnicę”. „Niby nic, a kamyk w bucie” napisał kiedyś Warda.

Facebook. Wolność słowa czy wolność osobista?

Nie miało już być słowa o Marszu Równości. I nie byłoby. A jednak marsz przeszedł, a nienawiść i hejt pozostały. Nie będę się powtarzał, o moim monotypie, a może jednak: jedna żona, jeden syn, jeden Bóg. Mam też jednego papieża – Franciszka innego dziś nie ma. Taką drogę wybrałem świadomie. Tylko, że to jest moja droga i nikomu jej nie narzucam, ale też nikomu nic do niej. Wiem z tego powodu, nie dostanę: 500 +, nie dostanę mieszkania socjalnego, nie dostanę darmowego biletu na szlakę dla syna, ani dopłaty do czynszu. Mój wybór i moje konsekwencje, nie widzę powodu, by zazdrościć komuś jego wyborów, a przede wszystkim jego konsekwencji. Szanuję wybory innych.

Wbrew małostkowości. Historia opowiadana w niewielkim Czerniejewie

Tak to już jest... Kiedy coś robisz liczba tych, którzy trzymają kciuki, żeby się nie udało, jest proporcjonalna do tych, których ucieszy twój sukces. Jak nawinął kiedyś Paweł Włodkowski z MOLESTY „jest coś czego ci ludzie nie wybaczą – sukces”. Zostawiam jednak „życzliwość” tzw. branży lokalnych mediów. Tu już dawno taka niepisana zasada: cisza o działaniach Soberskiego, szczególnie. No bo ogólnie milczymy, nawet gdyby ktoś z konkurencji Nobla dostał. Głupie to? No jest głupie.

Subskrybuj to źródło RSS