http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

Zamach?

Wyróżniony Zamach?

Dokładnie 65 milionów lat temu – 17 maja  64997983 r. p. n. e. – wyginęły dinozaury. W nieustającym pędzie codziennego życia, mało kto z nas uświadamia sobie ten fakt. Ot, było… minęło…, w najlepszy razie wykonujemy niedbały ruch ręką i przechodzimy nad tym do porządku dziennego.


A szkoda, naprawdę wielka szkoda, bo jak się okazuje, sprawa wyginięcia gigantycznych gadów wcale nie jest taka prosta i oczywista, jak by się mogło wydawać. Od lat (prawie już 65 milionów) karmi się nas przekonaniem, że oto nad Ziemią pojawił się ogromny meteoryt, który rozejrzawszy się tu i ówdzie i najprawdopodobniej zauroczywszy się błękitną planetą, spadł na nią z takim impetem, że wzbił w powietrze niesamowite ilości pyłu, który ograniczył dostęp światła słonecznego do tego stopnia, że życie na naszej planecie niebezpiecznie się zachwiało, a największe straty zanotowali właśnie najwięksi i najpotężniejsi jej mieszkańcy, czyli ni mniej, ni więcej, jak tylko… dinozaury!
    
Przeciętny człowiek przyjmuje tę informację do wiadomości nawet nie zastanawia się, czy w całej tej opowieści jest jakiś sens. My jednak – na szczęście – dalecy jesteśmy od przeciętności, interesuje nas prawda, cała prawda i tylko prawda. Powiem więcej, z każdym upływającym milionem lat, jesteśmy tej prawdy coraz bliżsi i gorąco wierzymy w to, że prawda nasza, wcześniej czy później, ale na pewno zatriumfuje!
    
Zresztą, my (ssaki) jako sukcesorzy i następcy (gadów) jesteśmy winni im nie tylko tę prawdę, ale także pamięć i szacunek. W końcu byli oni naszymi protoplastami, a oddając swoje życie, stworzyli dla nas niszę, w której mogliśmy się swobodnie rozwijać, a z czasem opanować całą planetę. Krótko mówiąc, zginęli dla nas i za nas. Mało tego, polegli, byśmy my mogli dzisiaj godnie żyć, mieć to, co mamy, być jacy jesteśmy. Ich ofiara nie może pójść na marne, nie może zostać zapomniana.
    
I nie pójdzie! Zrobimy bowiem wszystko, aby masowa śmierć gadów została należycie upamiętniona, a sprawa ich śmierci skutecznie wyjaśniona. Wbrew pozorom bowiem, mimo upływu lat, niejasności i pytań bez odpowiedzi ciągle jest jeszcze wiele. Jakich? A bardzo proszę…

Skoro na Ziemię spadł olbrzymi meteoryt, to gdzie jest miejsce po jego upadku? Dlaczego do tej pory nie zlokalizowano ogromnego krateru, który mógłby tezę tę choćby uprawdopodobnić? Jak to możliwe, że wzbity w powietrze pył (nawiasem mówiąc, skąd tyle pyłu na planecie porośniętej pierwotnym lasem?!) utrzymywał się latami, a przynajmniej na tyle długo, że zakłócona wegetacja nie dostarczyła gadom należytej ilości pokarmu, skoro każdy z nas na własne oczy widział, że chmury kurzu czy pyłu utrzymują się zaledwie – góra – parę godzin? Jak to możliwe, że wyginęły tylko dinozaury, a inne gatunki (w tym niektóre gady) przetrwały? Dlaczego wreszcie, gigantyczny meteoryt upadł na naszą planetę 65 milionów lat temu, a potem już tylko inne meteoryty szczęśliwie ją omijały?

Zresztą, pytania takie – i podobne – można by mnożyć w nieskończoność. Tylko właściwie po co, skoro już na pierwszy rzut oka widać, że na śmierci gadów najbardziej skorzystały… ptaki i ssaki! Ssaki (nas) z oczywistych względów wykluczam, ale ptaki… No cóż, a czy to nie dziwne, że meteoryt spadł na ziemię z powietrza, czyli z obszaru, który jest domeną ptaków?! Przypadek? Nie sądzę? Oczywiście, o ile to w ogóle był meteoryt, bo jak wykazują najnowsze badania najwybitniejszych, światowej sławy, ornitologów na skrzydłach wielu odkrytych ostatnio skamieniałych szkieletów pterodaktyli odkryto śladowe ilości… prochu! A czy to nie dziwne, że ptasie drapieżniki do dzisiaj – mimo upływu milionów lat – ciągle zawzięcie i z upodobaniem polują zarówno na pozostałe przy życiu nędzne resztki gadów, jak i na nas – na ssaki?! Przypadek? Nie sądzę! A co z ognistymi (termobarycznymi) ptakami, o których w wielu miejscach wspomina Stary Testament, zwłaszcza w tej części, która dotyczy najstarszych opisów naszego świata?! To daje i musi dawać do myślenia…
    
Dla nas sprawa jest oczywista, 17 maja  64997983 r. p. n. e., w podłym akcie zwierzęcej nienawiści, ptaki wymordowały całą prawie, żyjącą na Ziemi populację gadów! Nie wiemy jeszcze dokładnie jak to zrobiły, ale z pewnością się dowiemy i to już wkrótce. Z upływem każdego miliona lat jesteśmy bliżsi prawdy i prawda ta, czy to się komuś podoba czy nie, ujrzy światło dzienne i zatriumfuje. A winni pociągnięci zostaną do odpowiedzialności. I oni o tym już wiedzą i już się boją, a jak się boją, to kręcą i mataczą, ale nas nic już nie zatrzyma i nie zwiedzie z drogi, którą kroczymy, bo racja i prawda są po naszej stronie. My wiemy, że to jest wielu nie w smak, poeci już nawet zauważyli, że… „wśród ptaków wielkie poruszenie, te odlatują, te zostają…”. Ale kiedy nasza prawda w końcu zwycięży, to kary nie uniknie nikt, żaden ptaszek już nie odleci, zostaną wszystkie, z gołąbkami włącznie. Z tymi gołąbkami, co to ubrały się w piórka „symboli pokoju”, a tak naprawdę są symbolami nienawiści i głupoty…
Więcej w tej kategorii: « Karolinka Zbyszkowi Zbyszek »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.