Logo
Wydrukuj tę stronę

15 lat minęło…

Wyróżniony 15 lat minęło…

Piętnaście lat w życiu człowieka, to kawał czasu. Piętnaście lat w dziejach narodu, to raczej epizod niż wydarzenie, a ponieważ tytuł jest parafrazą popularnej piosenki o perypetiach pewnego pana w średnim wieku, to nie pozbawionym sensu pytaniem będzie to, czy my też doczekamy czterdziestki w strukturze, o której mowa.


Dzisiejszy odcinek moich dywagacji może być dość ciężki dla Czytelników zaabsorbowanych wyłącznie sprawami lokalnymi, ale cóż, wszyscy żyjemy w strukturze większej niż miasto, czy też powiat, a ktoś nie pozbawiony wyobraźni już dawno temu zauważył, że współczesny świat, to tylko wielka wioska…

Ktoś inny powie, a jakie ty masz kompetencje do tego, aby zabierać się za takie sprawy? Odpowiedź jest bardzo prosta. Każdy, kto należy do gatunku ludzkiego, ma prawo (i obowiązek) zabierać głos w sprawach dotyczących ludzkości. Takie moje stanowisko nie wynika jednak wyłącznie z moich osobistych przemyśleń, jest ono raczej owocem tzw. mądrości ludowej, a konkretnie jest prawdą często powtarzaną przez moją śp. Mamę, w następującej sentencji, której ona bez wątpienia nie była twórczynią. „Co głowa - to rozum” brzmiało to przysłowie, z którym ja zgadzam się co do zasady, jednak  w myśl innego powiedzonka, które brzmi tak: „Każdy głupek ma swój rozum”,  z cała tą logiką mamy spory ambaras. I tu prawda i tu prawda, czy ktoś zaprzeczy? Mamy więc dylemat nad którym warto się zastanowić w kontekście tego, co dotyczy Europy i wszystkiego tego, co nas w niej łączy i co nas w niej dzieli. W Polsce podział ten jest wyraźny i równoznaczny z podziałem politycznym społeczeństwa. Oczywiście, że ja sam posiadam określony stosunek do każdej z rywalizujących opcji, ale moje wyobrażenie o tym co dobre dla współczesnej „Jewropy” bynajmniej nie przebiega wzdłuż klasycznej linii podziału…

Sprawa pierwsza. Europa ojczyzn, czy też głęboka integracja? Rozum czy serce? Sam jestem patriotą i kierowany tym paradygmatem chciałbym optować za Polską, moją ukochaną Ojczyzną. Rzecz w tym, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka, jak powiada popularne przysłowie. Jednym słowem trzeba być realistą i pogodzić się z faktami, które zawsze były takie same. To, że kiedyś powstało państwo polskie, wcale nie wynikało z powszechnej woli Polaków aby się zjednoczyć. Wielu lokalnych mopanków chciało przecież mieć swoje udzielne ksiąstewka. Dobrze, że Mieszko, Chrobry itd. Którzy mieli więcej wyobraźni od tych pożal się Boże paniątek, zjednoczyło kraj i uratowało naród od zagłady przez obcych. Jeżeli komuś się wydaje że teraz jest inaczej, to niech spojrzy sobie na mapę świata, a najlepiej to na globus. Polska jest na nim maleńkim pyłkiem, a cała Europa maleńką kitką Azji.  Wszelkie marzenia o mocarnej pozycji, lub też o potędze w pojedynkę, są zwykłym wariactwem podobnym do złudzeń o nieoddaniu nawet guzika w 39 roku. Ja wiem, że integracja oznacza wyzbycie się części swojej suwerenności, ale jaka jest alternatywa?

Sprawa druga – imigranci. Jakkolwiek w sprawie pierwszej moje poglądy są raczej zbieżne z aktualną opozycją, to w sprawie drugiej, radykalnie się z nią różnią. Dlaczego? Z doświadczeń historycznych i wyobraźni współczesnej widać, do czego to prowadzi , zwłaszcza wtedy, gdy imigranci pochodzą z zupełnie odmiennych kręgów kulturowo religijnych. Najlepiej przetrawionym przykładem są tutaj Żydzi, którzy w obliczu dzisiejszych problemów z wyznawcami Proroka, mogli i mogą uchodzić za miłych gości. Czemu więc tak podpadli „Europie” i tragicznie skończyli? Otóż Żydzi nikomu nie robili krzywdy i nie narzucali swoich obyczajów, ale byli obrotni i cwani do tego stopnia, że wiele koronowanych głów tamtej epoki miało u nich długi i najprostszym sposobem pozbycia się kłopotu , było pozbycie się tego, kto żądał zapłaty. Dzisiaj jest inaczej dlatego, ze nowi goście mają inne ambicje, oni chcą swym gospodarzom narzucić swoje patenty na życie – kompletnie inne niż te, do których sami przywykliśmy i to nie może skończyć się dobrze.

________________________________________________________________________________________________________

Felietony publikowane w naszym portalu zawierają osobiste opinie ich autorów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji portalu informacjelokalne.pl
Informacjelokalne.pl