http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Dzień wspomnień

Wyróżniony Dzień wspomnień

Dzisiaj ze szczególną atencją wspominamy naszych bliskich, na ich grobach, zgodnie z wielowiekową tradycją. Refleksja, zaduma. Bliscy, przyjaciele, znajomi. Jeśli dotknęła ich śmierć, pamiętamy im tylko dobre. I o takiej samej dobroci rozmyśla większość z nas, aby kiedyś i nas dobrze wspominano, wybaczając nasze mniejsze lub większe błędy. Miłość, czego jest świadectwem, jakiej prawdy o nas samych?


Do miłości zdolny jest każdy człowiek, z tym darem rodzą się wszyscy. Każda miłość dotyka w inny sposób, każdy inaczej miłość nazywa, czuje. I w tym jest piękno, pewna szlachetność, o którą trzeba walczyć każdego dnia.

Dzisiaj chciałbym się z Państwem podzielić pewnym odkryciem. Odkryciem człowieka, który zmarł niemalże 400 lat temu pod Gnieznem, a pracą twórczą niewątpliwie wpłynął na język polski.

Nawet Czesław Miłosz, gdy przekładał swoje biblijne księgi, zachwycał się nim, jego piękną staropolszczyzną.

W Gnieźnie ani w okolicy nikt nie odsłonił mu pamiątkowej płyty, zwykły akt żalu, gdy odchodzi ktoś wielki spośród nas, ktoś, kogo powinniśmy pamiętać przez pokolenia.

W dniu tak wyjątkowym jak dzisiaj, wspomnijmy tego wspaniałego człowieka – humanistę, poliglotę, autora pieśni, jednego z najwybitniejszych tłumaczy w historii polskiej literatury – Daniela Mikołajewskiego.

Urodził się w 1560 r., zmarł w 1633 r. pod Gnieznem, we wsi Dębnica. Był pastorem, przyjacielem równie wielkiego poety Jakuba Gembickiego, który zmarł... także w Dębnicy.

Daniel Mikołajewski przeszedł do dziejów kultury jako tłumacz „Biblii gdańskiej” (1632), przekładu jednego z najpoczytniejszych w historii, który wśród polskojęzycznych ewangelików cieszył się największą popularnością aż do wieku XX.
 
Specjalnie dla Czytelników „Informacji Lokalnych” opracowałem jeden z piękniejszych starotestamentowych utworów - „Pieśń nad pieśniami”.

Jeśli dano nam jeszcze czas – wykorzystajmy go dla tych, których kochamy...


PIEŚŃ NAD PIEŚNIAMI
w przekładzie Daniela Mikołajewskiego (1560-1633)
(opracował Dawid Jung)

1. Pieśń najprzedniejsza z pieśni Salomonowych.

PIEŚŃ PIERWSZA

OBLUBIENICA:

2. Niech mię pocałuje pocałowaniem ust swoich;
albowiem lepsze są miłości twoje niż wino.
3. Dla wonności wyborne są maści twoje;
imię twoje jest jako olejek rozlany;
przetoż cię panienki umiłowały.
4. Pociągniże mię, a pobieżymy za tobą.
Wprowadził mię Król do pokojów swoich;
przetoż się w tobie radować i weselić będziemy,
wspominać będziemy miłości twoje raczej niż wino;
bo uprzejmi miłują cię.
5. Czarnamci, alem wdzięczna,
o córki Jeruzalemskie!
jestem jako namioty Kedarskie,
jako opony Salomonowe.
6. Nie patrzajcie na mię, żem jest śniada;
bo mię opaliło słońce.
Synowie matki mojej rozpaliwszy się przeciwko mnie,
postanowili mię, abym strzegła winnic,
a winnicy mojej, któram miała, nie strzegłam.
7. Oznajmiże mi ty, którego miłuje dusza moja,
gdzie pasiesz?
gdzie trzodzie dawasz odpoczywać w południe?
albowiem przecz żebym miała bydź jako obłąkana
przy trzodach towarzyszów twoich?

CHÓR:

8. Jeźli nie wiesz, o najpiękniejsza między niewiastami!
wynidźże śladem trzody,
a paś koźlątka twoje
przy budach pasterzów.

OBLUBIENIEC:

9. Przyrównywam cię, o przyjaciółko moja!
jeździe w wozach Faraonowych.
10. Jagody lica twego klejnotami są ozdobione,
a szyja twoja łańcuchami.
11. Naczynimyć klejnotów złotych
z nakrapianiem śrebrnem.

OBLUBIENICA:

12. Dotąd, pokąd Król jest u stołu,
szpikanard mój wydawa wonność swoję.
13. Jako snopek myrry jest mi miły mój
na piersiach moich odpoczywający.
14. Miły mój jest mi jako grono cyprowe
na winnicach, w Engaddy.

OBLUBIENIEC:

15. O jakoś ty piękna przyjaciółko moja,
o jakoś ty piękna! oczy twoje jako oczy gołębice.

OBLUBIENICA:

16. O jakoś ty jest piękny, miły mój!
i jako wdzięczny!
nawet i to łoże nasze zieleni się.

OBLUBIENIEC:

17. Balki domów naszych są cedrowe,
a stropy nasze jodłowe.

OBLUBIENICA:

2
1. Jam jest jako róża Sarońska,
a lilia przy dolinach.

OBLUBIENIEC:

2. Jako lilia między cierniem,
tak przyjaciółka moja między pannami.

OBLUBIENICA:

3. Jako jabłoń między drzewem leśnem,
tak miły mój między młodzieńcami.
Pragnęłam siedzieć w cieniu jego, i siedzę;
bo owoc jego słodki jest ustom moim.
4. Wprowadził mię w dom wina,
mając za chorągiew miłość przeciwko mnie.
5. Oczerstwicie mię temi flaszami,
posilcie mię temi jabłkami;
boć omdlewam od miłości.
6. Lewica jego pod głową moją,
a prawica jego obłapia mię.

OBLUBIENIEC:

7. Poprzysięgam was córki Jerulalemskie!
przez sarny i łanie polne,
abyście nie budziły i nie przerywały snu miłego mego,
dokąd nie zechce.


PIEŚŃ DRUGA

OBLUBIENICA:

8. Głos miłego mego!
oto, on idzie
skacząc po tych górach,
a poskakując po tych pagórkach.
9. Miły mój podobny jest sarnie,
albo młodemu jelonkowi;
oto, on stoi za ścianą naszą,
wygląda z okien, patrzy przez kraty.
10. Ozwał się miły mój,
a rzekł mi:
<<Wstań, przyjaciołko moja!
piękna moja! a pójdź.
11. Albowiem oto minęła zima;
deszcz przeszedł, i przestał.
12. Kwiatki się ukazują na ziemi;
czas śpiewania przyszedł,
a głos synogarlicy słychać w ziemi naszej.
13. Figowe drzewo wypuściło niedojrzałe figi swoje,
a macice winne rozkwitłe, wonią wydały;
wstańże przyjaciółko moja,
piękna moja! a pójdź.
14. Gołębico moja mieszkająca w rozpadlinach skalnych,
w skrytościach przykrych!
okaż mi oblicze twoje,
niech usłyszę głos twój;
albowiem głos twój wdzięczny,
a oblicze twoje pożądane>>.

CHÓR:

15. <<Połapajcie nam liszki,
liszki małe,
które pasują winnice;
ponieważ winnice nasze kwitną>>.

OBLUBIENICA:

16. Miły mój jest mój, a jam jest jego,
które pasie między liliami;
17. Ażby się okazał ten dzień,
a cienie przeminęły.
Nawróć się, bądź podobny, miły mój!
sarnie albo jelonkowi młodemu
na górach Beter.

3
Na łożu mojem w nocy szukałam tego,
którego miłuje dusza moja;
szukałam go, alem go nie znalazła.
2. <<Już tedy wstanę, a obieżę miasto;
po rynkach i po ulicach będę szukać tego,
którego miłuje dusza moja>>;
szukałam go, alem go nie znalazła.
3. Natrafili mię stróżowie, którzy chodzili po mieście;
i spytałam: <<Widzieliżeście tego, którego miłuje dusza moja?>>
4. A gdym maluczko odeszła od nich,
zarazem znalazła tego, którego miłuje dusza moja.
Uchwyciłam się go, a nie puszczę go,
aż go wprowadzę do domu matki mojej,
i do pokoju rodzicielki mojej.

OBLUBIENIEC:

5. Poprzysięgam was, córki Jeruzalemskie!
przez sarny i łanie polne,
abyście nie budziły ani przerywały snu miłego mojego,
dokądby nie zechciał.


PIEŚŃ TRZECIA


CHÓR:

6. Któraż to jest, co występuje z puszczy
jako słupy dymu,
okurzona będąc myrrą i kadzidłem
droższem nad wszelaki proszek aptekarski?
7. Oto, łoże Salomonowe,
około którego stoi sześćdziesiąt
mocarzów z mocarzów Izraelskich.
8. Wszyscy ci trzymają miecz,
będąc wyćwiczeni do bitwy;
każdy z nich ma swój miecz przy boku swym
dla strachu nocnego.
9. Pałac sobie Król Salomon wystawił
z drzewa Libańskiego.
10. Słupy jego poczynił śrebrne,
a pokład jego złoty,
podniebienie szkarłatne,
a wewnątrz usłany jest miłością córek Jeruzalemskich.
11. Wynidźcie, córki Syjońskie!
a oglądajcie Króla Salomona w koronie,
którą go ukoronowała matka jego
w dzień zrękowin jego,
i w dzień wesela serca jego.

OBLUBIENIEC:

4
1 O jakoś ty piękna, przyjaciółko moja!
o jakoś ty piękna!
Oczy twoje jako oczy gołębice
między kędzierzami twymi;
włosy twoje jako trzoda kóz,
które widać na górze Galaad.
2. Zęby twoje jako stado owiec jednakich,
gdy wychodzą z kąpieli,
z których każda miewa po dwojgu,
a niepłodnej nie masz między nimi.
3. Wargi twoje jako sznur karmazynowy,
a wymowa twoja wdzięczna;
skronie twoje między kędzierzami twymi
są jako sztuka jabłka granatowego.
4. Szyja twoja jako wieża Dawidowa
z obronami wystawiona,
w której tysiąc tarczy wisi,
 i wszystka broń mocarzów.
5. Obie piersi twoje jako dwoje bliźniąt sarnich,
które się pasą między liliami;
6. Ażby się okazał ten dzień,
a cienie przeminęły,
wnidę na górę myrry,
i na pagórek kadzidła.
7. Wszystkaś ty jest piękna, przyjaciółko moja!
a zmazy nie masz na tobie.
8. Pójdziesz ze mną z Libanu, o oblubienico moja!
ze mną z Libanu pójdziesz,
a pojrzysz z wierzchu góry Amana,
z wierzchu góry Sanir i Hermon,
z jaskiń lwich,
i z gór lampartowych.
9. Ujęłaś serce moje, siostro moja, oblubienico moja!
ujęłaś serce moje,
jednem okiem twojem,
i jednem łańcuszkiem na szyi twojej.
10. O jakoż są ucieszne miłości twoje,
siostro moja, oblubienico moja!
O jako daleko zacniejsze miłości twoje, niż wino,
a wonność maści twoich nad wszystkie rzeczy wonne!
11. Plastrem miodu opływają wargi twoje, oblubienico moja!
miód i mleko pod językiem twoim,
a wonność szat twoich,
jako wonność Libanu.
12. Ogrodem zamknionym jesteś, siostro moja, oblubienico moja!
źrzódło zamknione, zdrój zapieczętowany.
?13. Szczepki twoje są sadem jabłek granatowych
z owocem wdzięcznym cyprysu i szpikanardu;
14. Szpikanardu, i szafranu, kassyi, i cynamonu
ze wszystkiemi drzewy kadzidło przynoszącemi;
myrry, i aloesu ze wszystkiemi osobliwemi rzeczami wonnemi.
15. O źrzódło ogrodne, zdroju wód żywych,
które płyną z Libanu!

OBLUBIENICA:

16. Powstań wietrze północny, a przyjdź wietrze z południa, przewiej ogród mój; niech płyną wonności jego,
niech przyjdzie miły mój do ogrodu swego,
a niech je rozkoszne owoce swoje.

OBLUBIENIEC:
5
1. Przyszedłem do ogrodu mego, siostro moja, oblubienico moja!
zbieram myrrę moję z rzeczami wonnemi mojemi;
jem plastr mój z miodem moim,
piję wino moje z mlekiem mojem.
Jedzcież, przyiaciele! pijcie,
a pijcie dostatkiem, mili moi!


PIEŚŃ CZWARTA

OBLUBIENICA:

2. Jać śpię; ale serce moje czuje,
i słyszy głos miłego mego, kołacącego i mówiącego:
<<Otwórz mi, siostro moja, przyjaciółko moja,
gołębico moja, uprzejma moja!
albowiem głowa moja pełna jest rosy,
a kędzierze moje kropli nocnych>>.
3. I odpowiedziałam: <<Zewlekłam suknią moję,
jakoż ją oblec mam?
umyłam nogi moje,
jakoż je zmazać mam?>>
4. Miły mój zciągnął rękę swoję dziurą,
a wnętrzności moje wzruszyły się we mnie.
5. I wstałam, abym otworzyła miłemu memu,
a oto, z ręku mych kapała myrra,
a z palców moich myrra ciekąca
na rękojeść zawory.
6. Otworzyłam miłemu memu;
ale miły mój już był odszedł i minął.
Omdlałam była na głos jego;
szukałam go alem go nie znalazła;
wołałam go, ale mi się nie ozwał.
7. Natrafili mię stróże, co chodzą po mieście;
ubili mię, zranili mię,
wzięli i płaszcz mój ze mnie
stróżowie murów.
8. Poprzysięgam was, córki Jeruzalemskie!
jeźlibyście znalazły miłego mego,
abyście mu powiedziały,
żem od miłości zachorzała.

CHÓR:

9. Cóż ma miły twój nad inne miłe,
o najpiękniejsza między niewiastami?
co ma miły twój nad inne miłe,
że nas tak poprzysięgasz?

OBLUBIENICA:

10. Miły mój biały i rumiany,
i zacniejszy nad innych dziesięć tysięcy.
11. Głowa jego jako bryła szczerego złota;
włosy jego kędzierzawe,
czarne jako kruk;
12. Oczy jego jako gołębice
nad strumieniami wody,
[zęby] jako umyte w mleku,
stojące w mierze swojej;
13. Policzki jego jako zagonki ziół wonnych,
jako kwiatki wonnych rzeczy;
wargi jego jako lilie
wypuszczające myrrę ciekącą;
14. Ręce jego jako pierścienie złote,
osadzone drogim kamieniem, hiacyntem;
brzuch jego jako glanc kości słoniowej,
szafirem osadzonej;
15. Golenie jego jako słupy marmurowe,
postawione na podstawkach złota wybornego;
oblicze jego jako Liban,
wyborne jako cedry;
16. Usta jego nader słodkie,
a wszystek jest pożądany.
Takić jest miły mój, i taki przyjaciel mój,
o córki Jeruzalemskie!

CHÓR:

6
1. Gdzież poszedł miły twój,
o najpiękniejsza między niewiastami?
Gdzie się obrócił miły twój?
a szukać go będziemy z tobą.

OBLUBIENICA:

2. Miły mój wstąpił do ogrodu swego
między zagonki ziół wonnych,
aby pasł w ogrodziech,
i żeby zbierał lilie.
3. Jam jest miłego mego, a miły mój jest mój,
który pasie między liliami.

OBLUBIENIEC:

4. Pięknaś ty, przyjaciółko moja! jako Tersa,
pięknaś; jako Jeruzalem;
ogromna, jako wojsko uszykowane.
5. (Odwróć oczy twoje ode mnie,
gdyż mię one srogim czynią.)
Włosy twoje są jako stada kóz,
które wychodzą z Galaad.
6. Zęby twoje są jako stado owiec,
które wychodzą z kąpieli,
z których każda miewa po dwojgu,
a niepłodnej nie masz między nimi.
7. Skronie twoje między kędzierzami twymi
są jako sztuka jabłka granatowego.
8. Aczkolwiek jest sześćdziesiąt żon królewskich,
a ośmdziesiąt nałożnic,
a panien bez liczby;
9. Wszakże jednaż jest gołębica moja, uprzejma moja,
jedynaczka u matki swojej,
bez zmazy u rodzicielki swojej.

CHÓR:

Ujrzawszy ją córki, błogosławioną ją nazwały;
także i żony królewskie i nałożnice, i chwaliły ją, mówiąc:
10. <<Któraż to jest, co się pokazuje jako zorza,
piękna jako miesiąc, czysta jako słońce,
ogromna jako wojsko uszykowane z chorągwiami>>.


PIEŚŃ PIĄTA

OBLUBIENICA:

11. Zstąpiłam do ogrodu orzechowego,
abym oglądała owoce rosnące w dolinach;
abym obaczyła, jeźli kwitną winne macice,
a wypuszczająli pąkowie jabłonie granatowe.
12. Niżem się dowiedziała, dusza moja
wsadziła mię na wóz przedniejszych z ludu mego.

CHÓR I:
7
1. Nawróć się, nawróć się, o Sulamitko!
nawróć się, nawróć się, niech na cię patrzymy.

CHÓR II:
Cóż widzicie na Sulamitce?
Widzimy, jakoby hufy wojenne.

OBYDWA CHÓRY:

2. O jako piękne są nogi twoje w trzewikach,
o córko książęca!
Opasanie biódr twoich są jako zawieszenia,
ręką dobrego rzemieślnika urobione.
3. Pępek twój jako czasza okrągła,
która nie jest bez napoju;
brzuch twój jest jako brog pszenicy
osadzony liliami.
4. Obie piersi twoje są jako dwoje bliźniąt
młodych sarniąt.
5. Szyja twoja jako wieża z kości słoniowych;
oczy twoje jako sadzawki w Hesebon
podle bramy Batrabin;
nos twój jako wieża na Libanie,
która patrza ku Damaszkowi.
6. Głowa twoja na tobie jako Karmel,
a włosy głowy twojej jako szarłat.
Król widząc cię byłby jako przywiązany na gankach swoich.

OBLUBIENIEC:

7. O jakożeś piękna, i jako wdzięczna,
o miłości przeroskoszna!
8. Ten twój wzrost podobny jest palmie,
a piersi twoje gronom.
9. Rzekłem: Wstąpię na palmę,
dosięgę wierzchów jej.
Niechajże mi tedy będą piersi twoje jako grona winne,
a wonność nozdrzy twoich jako jabłek wonnych;
10. A usta twoje jako wino wyborne,
które na prost bardzo mile płynie i sprawuje,
że mówią wargi śpiących.

OBLUBIENICA:

11. Jam jest miłego mego,
a do mnie jest żądza jego.
12. Przyjdź, miły mój! wynidziemy na pole,
a przenocujemy we wsiach.
13. Rano wstaniemy do winnic,
oglądamy, jeźli kwitnie winna macica,
jeźli się zawięzują gronka,
kwitnąli jabłka granatowe;
tamci oświadczę miłości moje.
14. Polne jabłuszka wydały wonność swoję,
a przede drzwiami naszemi są wszystkie owoce wdzięczne
nowe i stare,
którem tobie, miły mój! zachowała.
8
1. Obyżeś był jako bratem moim,
pożywając piersi matki mojej!
abym cię znalazłszy na dworze, pocałowała cię,
a nie była wzgardzona.
2. Prowadziłabym cię, i wprowadziła
do domu matki mojej, gdzie byś mię uczył;
a ja bym ci dała pić wino przyprawne
i moszcz z jabłek moich granatowych.
3. Lewica jego pod głową moją,
a prawicą swoją obłapia mię.

OBLUBIENIEC:

4. Poprzysięgam was, córki Jeruzalemskie!
abyście nie budziły ani przerywały snu miłego mego,
dokąd nie zechce.

CHÓR:

5. Któraż to jest, co występuje z puszczy,
podparłszy się miłego swego?

OBLUBIENIEC:

Pod jabłonią wzbudziłam cię?
tam cię poczęła matka twoja,
tam cię poczęła rodzicielka twoja.

OBLUBIENICA:

6. Przyłóż mię jako pieczęć na serce swoje,
jako sygnet do ramienia swego!
albowiem miłość mocna jest jako śmierć,
twarda jako grób zawistna miłość;
węgle jej jako węgle ogniste
i jako płomień gwałtowny.
7. Wody wielkie nie mogłyby zagasić tej miłości,
ani ręki zatopić;
choćby kto wszystkę majętność domu swego dał za takową miłość, byłby pewnie wzgardzony.

BRACIA:

8. Mamy siostrę maluczką,
która jeszcze nie ma piersi.
Cóż uczynimy z siostrą naszą
w dzień, którego o niej mowa będzie?
9. Jeźliże jest murem,
zbudujmyż na niej pałac śrebrny;
a jeźli jest drzwiami,
oprawmyż ją deszczkami cedrowemi.

OBLUBIENICA:

10. Jam jest mur,
a piersi moje, jako wieże.
W ten czas byłam przed oczyma jego,
jako ta, która znajduje pokój.

BRACIA:

11. Winnicą miał Salomon
w Baalhamon,
którą winnicę najął stróżom,
aby każdy przynosił za owoc jej
tysiąc śrebrników.

OBLUBIENIEC:

12. Ale winnica moja, którą mam, jest przede mną.
Miej sobie tysiąc śrebrników, Salomonie:
a dwieście ci, którzy strzegą owocu jej.
13. O ty, która mieszkasz w ogrodach!
przyjaciele słuchają głosu twego;
ozwijże mi się!

OBLUBIENICA:

14. Pośpiesz się, miły mój! a bądź podobnym sarnie,
albo młodemu jelonkowi
na górach ziół wonnych.
Więcej w tej kategorii: « Baby, ach, te baby Zaskoczenie... »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.