http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Ile kosztuje elektryczność?

Wyróżniony Ile kosztuje elektryczność?

Elektryczność nie kosztuje nic! Przypuszczam, że na takie dictum wielu Czytelników powie, stary pierdoła zwariował, przecież ja za prąd płacę jak za zboże! Otóż ja również płacę za energię elektryczną, jak każdy. Aby wyjaśnić pozorną sprzeczność, porozmawiajmy więc o tym diable, który nie bodzie, tylko „kopie”, a popularnie nazywa się prądem.


Zacznijmy jednak od sedna problemu. Czemu ja twierdzę, że elektryka nie kosztuje ani grosza? A ile kosztują nas pory roku, grawitacja, napędzająca kosmiczną maszynerię? Etc. Etc. Ile więc  kosztuje wirowanie Ziemi i tyle innych zjawisk, których realizacja wymaga przecież nie wyobrażalnie wielkich mocy. Nieporozumienie polega na tym, że w jednym przypadku mówimy o zjawisku, a w drugim o komercyjnym jego wykorzystaniu, czyli o naszej konsumpcyjnej  fanaberii, za którą musimy zapłacić najpierw energią, przy pomocy której uzyskujemy prąd, a następnie, żywą gotówką za jego zużycie.

Czym jednak jest ów prąd, który jest dzisiaj alfą i omegą współczesnej gospodarki. Według definicji, prąd jest uszeregowanym ruchem elektronów w przewodniku. Analogicznie, prąd wody jest ujętym w jakieś karby ruchem jej cząsteczek w rurze, lub rzece. Woda płynie dlatego, że jest w jakimś miejscu stłoczona, bądź to pod własnym ciężarem, kiedy znajduje się na górce i spływa w dolinę,  bądź też, kiedy jest sprężona w jakimś zbiorniku, z którego wypływa pod ciśnieniem, czyli napięciem.

O wiele prościej jest mówić o prądzie stałym, niż zmiennym i od niego zaczniemy. Otóż prąd stały pozyskujemy wyłącznie z baterii i akumulatorów, które są wtórnymi magazynami energii, czyli same go nie wytwarzają. Baterie są zaś chemicznymi sprężarkami  ładunków elektrycznych, kumulujących  ładunki dodatnie na jednym, a ujemne na drugim biegunie, które są wewnątrz urządzenia rozdzielone dielektrykiem, czyli izolacją. Połączenie biegunów drutem, powoduje zwarcie, a przyłączenie do nich odbiornika, przepływ prądu zależny od jego oporności i napięcia źródła.

Prąd na skalę przemysłową, wytwarza się w generatorach napędzanych turbinami parowymi, lub wodnymi. Tak produkowany prąd, jest zawsze prądem zmiennym trójfazowym. Co to znaczy? Otóż elektrownia produkuje trzy identyczne prądy przemienne, w postaci trzech, przesuniętych względem siebie o 120 stopni faz. Czym więc jest taka faza? Faza, to faza, czyli stopień zaawansowania cyklu, który w poszczególnych trzech identycznych układach zmienia się na okrągło, pięćdziesiąt razy na sekundę. Zjawisko to jest odwracalne i jest powszechnie wykorzystywane w trójfazowych silnikach indukcyjnych o bardzo prostej konstrukcji, które są podstawowym źródłem napędu w przemyśle.  Prąd zmienny posiada szereg nie ocenionych zalet, daje się łatwo przesyłać w  dowolne miejsce z minimalnymi stratami dlatego, że łatwo jest go  transformować, czyli wielokrotnie zmieniać, najpierw do bardzo wysokich napięć do przesyłu, a następnie do napięć niskich, wykorzystywanych do napędu i oświetlenia. Podstawowa wiedza o prądzie przyda się każdemu, nie mniej trudno mi ocenić, na ile to co napisałem będzie zrozumiane przez ludzi nie związanych z branżą, chociaż starałem się pisać jak najprościej się dało.

W rzeczywistości świat zjawisk elektrycznych, jest bardzo rozbudowany i skomplikowany, ale to nie jest miejsce na roztrząsanie tego typu problemów. Nie mniej, gdyby ktoś miał jakiejś uwagi lub pytania w zakresie   przedstawionego materiału, to chętnie się do tego odniosę.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.