http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Ministerstwo głupich kroków?

Wyróżniony Ministerstwo głupich kroków?

Kilka lat temu otrzymałem ekscytującą wiadomość o tym, że do Gębarzewa przyjeżdża ekipa IPN-u, aby prowadzić badania miejsca pochówku ofiar zbombardowanego w 1939 roku pociągu. Zbierałem wtedy materiały do książki „Życie przemija, pamięć pozostaje” która jest zbiorem wspomnień seniorów Gminy Czerniejewo i wybrałem się do tej znanej z pewnego niesympatycznego Zakładu wioski, aby zobaczyć miejsce, o którym jeden ze świadków historii na łamach tej unikatowej książki wspomina: „Zginęło tam bardzo wiele osób. Byłem tam, widziałem jak zwłoki widłami wrzucali do mogiły w lesie” (śp. Franciszek Słomian).


Niestety, ale moja wyprawa skończyła się fiaskiem dlatego, że parę dni wcześniej przez te tereny przeszedł pamiętny huragan i na miejscu dowiedziałem się od lokalnego „strażnika pamięci” że chętnie by mi wskazał to feralne miejsce, ale teraz jest to niemożliwe dlatego, że jest to obecnie skłębione przez wiatr rumowisko, do którego nie można się wedrzeć. Człowiek wobec żywiołu bywa bezradny. Dowiedziałem się więc, że IPN odłożył badanie do czasu, aż Lasy Państwowe uporządkują ten teren. Oczywiście.

Wczoraj, 1 lipca 2019 odbyła się pierwsza inauguracyjna Sesja Rady Seniorów na której spotkałem kol. Janusza Grzyba, który mieszka w Gębarzewie i nie omieszkałem zapytać Go o dalsze losy przedsięwzięcia zmierzającego do ustalenia faktów związanych z tragiczną śmiercią ludzi zakopanych w lesie jak śmiecie. Przyznaję, że jego odpowiedź mnie zaskoczyła. Dowiedziałem się mianowicie, że przedstawiciele Instytutu się owszem zjawili, popatrzyli…  i odjechali.

Oczywiście zapytałem o powody tak irracjonalnego zachowania i dowiedziałem się, że jak nie wiadomo o co chodzi, to już wiadomo że chodzi o pieniądze, tylko że to było wiadome od samego początki i nie rozumiem po co urządzono dwie kosztowne wycieczki do lasu, z których nic nie wynikło?

1 komentarz

  • Olo
    Olo wtorek, 02, lipiec 2019 14:03 Link do komentarza Raportuj

    Ot, i cały IPN! Dużo gadania, mało roboty. Nie pierwsza i pewnie nie ostatnia taka sytuacja.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.