Logo
Wydrukuj tę stronę

„Do lata, do lata…” cóż, raczej do końca świata!

Wyróżniony „Do lata, do lata…” cóż, raczej do końca świata!

Parę dni temu otrzymałem poufną wiadomość o spotkaniu pana posła Dolaty et consortes, z wyborcami w popularnym „Medyku”. Czemu piszę, że taka - wydaje się że nakierowana na wszystkich obywateli wiadomość, była poufna, czyli utajniona? Otóż dlatego, że powiadomienia o tym konwentyklu nie znalazłem na żadnym gnieźnieńskim forum internetowym.


Udziału w spotkaniu nie wziąłem z wielu powodów, po pierwsze nie mieszkam w Gnieźnie (ale to nie jest najważniejsze), po drugie, wiadomość nie była oficjalnie potwierdzona – o czym już wspomniałem i po trzecie i najważniejsze, mam powody do stwierdzenia, że pan poseł Dolata ma mnie w dużym poważaniu, a ja ze swej skromnej pozycji wyborcy, odpłacam jemu pięknym za nadobne. Żeby zaś nie było, że mój negatywny stosunek do gnieźnieńskich posłów dotyczy tylko PiSu powiem, że podobne zdanie mam o panu pośle Arndcie z PO, który w odróżnieniu od pierwszego, który mnie o czymś zapewniał wielokrotnie ustami dyrektora swego biura, pan poseł Arndt zapewnił mnie o tym samym osobiście, co prawda, w tym przypadku czas jest nieco krótszy, a do lata, a właściwie do jesieni, każdy ma szansę się z obietnicy wywiązać.

Nie brakuje mi pomysłu ani argumentów, aby napisać „normalny” felieton, brakuje mi chęci młócenia słomy, więc dzisiaj nie będę pisał długo.

Pytam tylko, czy to jest normalne, aby polskie prawo – a przynajmniej polscy prawnicy i posłowie, mieli różne zdanie w takiej - jak się wydaje, oczywistej i dotyczącej większości Polaków  sprawie jak ta, z którą się do nich zwracałem.

Czy obywatele RP mają równe prawa i obowiązki?

Odpowiedź jest bardzo krótka i prosta - nie mają! a panowie posłowie i inne organy Państwa, taki ewidentnie durnowaty stan tolerują i de facto sankcjonują i to z Rzecznikiem Praw Obywatelskich na czele, który winą za ten dostrzegany również przez niego stan, w przesłanym mi piśmie obarcza Trybunał Konstytucyjny.

Wymienionych w tekście posłów proszę po raz kolejny o wywiązanie się ze swoich zobowiązań osobistych i wywiązanie się z obowiązków płynących z racji działalności swoich biur utrzymywanych za pieniądze wyborców, do których ja się już nie zaliczam, bo nie widzę sensu brania udziału w takiej komedii, gdzie „elektorat” jest potrzebny tylko do głosowania a potem to mają go w…

________________________________________________________________________________________________________

Felietony publikowane w naszym portalu zawierają osobiste opinie ich autorów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji portalu informacjelokalne.pl
Informacjelokalne.pl