http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

List zastępczy. Plac im. Roweru i hulajnogi, a sprawa młota pneumatycznego

Wyróżniony List zastępczy. Plac im. Roweru i hulajnogi, a sprawa młota pneumatycznego

Prawdę powiedziawszy, chciałoby się ponownie, przynajmniej mi by się chciało, pisać o kulturze. Tylko o czym tu pisać?


Co z eSTeDe? Nie wiadomo. Kto by chciał po raz kolejny o tym czytać? Chór Metrum gościnnie w Ekonomiku, nie mniej chórzyści czują się nieco zagrożeni, ponownym skracaniem masztów, rzekomym cięciem kasy na ich potrzeby.

Kultura ta realna niedotowana - ma się zresztą dobrze. SIKSA zakwalifikowana z książką Natalia ist sex Alex ist Freiheit do Nagrody im. Szymborskiej, znalazła się w zakwalifikowanych też do Silesiusa z szansą na nagrodę za debiut, już wprawdzie po szansie. To jednak dużo. Wcześniej SIKSA z nominacja do Fryderyka.

Dawid Jung z książkę Karaoke zakwalifikowany także do Szymborskiej. Wcześniej o czym pisaliśmy Dawid z książką Glosy Nagroda Literacka – Nagroda Historyczna Identitas (ważna nagroda). Marek Lapis wydał jedną z najpiękniejszych edytorsko książek fotograficznych w kraju – tytuł Biało - Czerwona. Zagrali i Poszli z kolejnym sukcesem  - nagroda publiczności na YAPA. Oddźwięk, rezonans? W kraju spory. W Królewskim Mieście miliona historycznych zawołań i tytułów, świeto-królewsko-wojciechowo-rzekomo-stołecznych? Żaden. Bo w tym mieście nie przystoi chwalis swoich, których pochwalili gdzieś poza. Prawie żaden rezonans. Spotkanie promocyjne Marka Lapisa w Starym Ratuszu, z inicjatywy autora. Zapowiedziane na 4 kwietnia przez Muzeum Początków Państwa Polskiego - spotkanie autorskie „Historia w Glosach” z Dawidem Jungiem.

Po za tym przed Biedronką plac imienia: Rowera i Hulajki. Miał być placem pokazowym, dumą jednak nie jest. Gnieźnianie podoba wam się ten plac? Miejmy nadzieję, że on jest niedokończony może jeszcze jakieś wodotryski albo coś. Żeby było jasne – fajnie, że rowery i hulajnogi mają wreszcie swoje miejsce. Sam napis teatr jest estetyczny, tylko jak to ktoś śpiewał „Na betonie kwiaty nie rosną”. Wielkie nadzieje budziło usuniecie siermiężnego pomnika hrabiego Aleksandra, choć są Gnieźniaki, którym się podobał no był ohydny. Na szczęście estetyka nie jest wbrew obiegowej opinii sprawą względną. Chciałem pisać więcej, ale odkąd plac stał się sprawą polityczną – nie chcę. Póki co głos zabrało Razem, czekać więc na nagonkę innych. Może mieszkańcom się podoba…Podoba się? Znaczy plac o preferencje polityczne nie pytam. Ja tam mógłbym powtórzyć za Kazikiem Staszewskim o politykach „nie wierzę im (piiiip) jak psom”. To cytat jest – proszę się nie żalić na mnie telefonicznie, twiterowo, komentarzowo itp. Plac jaki jest każdy widzi, aż się królikowi powstańcowi lufa giwery wygła.

Wracając do kultury, telefony sióstr, tudzież innych działaczy obrażonych, na film o miłości jakim jest Stabat Mater Dolorosa - SIKSY nie przeszkodzą Alex i Buriemu iść dalej. Cisza o najciekawszej książce poetyckiej, splatającej  historie i ludzi miasta wydanej przez Junga – nie przeszkadza mu pisać kolejnych. Marek Lapis faktyczny ambasador Gniezna, pewnie nie będzie miał swojego fanklubu przy ulicy Lecha jak Hyży piosenkarz. Czy to zmieni coś w jego życiu? Nie. Tak jak Bartosz Muszyński dalej będzie malował geste fakturalne plamy jak mało kto w tym kraju, czy mu dadzą laurkę z Jana Pawła albo z Lecha czy nie. Takie jednak drogi, to nie parkingi. Zawsze można powiedzieć, ze to inwestor się miga, ze nie chce galernik naprawić Składowej. No to jedno pytanie: kto tu tego inwestora wpuścił? Koniec tematu Składowej bo robi się trala lala przepychanka jak w powiecie ze Szpitalem. Kochani użytkownicy drogi, czy Was obchodzi, kto powinien te dziury łatać? Mnie nie, ja tam nie jeżdżę, chyba że dryndą.

No i właśnie w dryndzie słyszałem a dryndziarze wiedza wszystko o mieście, że teraz to z Pana Bogusia zrobią ofiarę. - Panie jeszcze zrobią tak, że ta ulica to była super, a zepsuł ja wandal z młotem pneumatycznym Pan Boguś – rzucił między wierszami – taryfiarz. Dodał jeszcze a prezydent jest mściwy. W sumie udałem, że nie słyszę. Bo o to prezydenta jak na razie nie podejrzewam. Jak to z tym młotem było? Dokładnie jak jest nikt nie wie? Znaczy kilku feldfebli prezydenta to się przyznaje już od dawna do tego, że Pana Bogusia nienawidzi. Nie rozumiem nienawiści wcale, a jednego z żołnierzy prezydenta bardzo lubię – nie podejmuje więc tematu, tak jak nie dyskutuje o tym, że Kuba Ziółek jest artystą a Mateusz Ziółko co najwyżej ładnie śpiewa. Bo tak po prostu jest.

Znając życie Pan Boguś spotkał jakiegoś szanowanego obywatela, który się po prostu skarżył, że przez te 3 mosty i inne inwestycje cały ruch poszedł Składową i teraz same dziury. Jeśli jeszcze ten zasłużony człowiek powiedział: „no nie mogę się nikogo doprosić”... To Bogdan wziął młot pneumatyczny i poszedł to zrobić, by ktoś zauważył ubolewania pana Zbyszka, choć imię jest tu raczej ale niekoniecznie przypadkowe. I co? Czy ja pochwalam młot pneumatyczny? Nie ale farmazonów, że nie tedy droga nie będę nagrywał na telefon. A którędy droga, tak tylko zapytam bo na pewno nie Składową. Uliczką, która poniosła ciężar wszelkich inwestycji szczytnych i naprawdę wielkich, dlatego choćby powinna być do projektu tych inwestycji dopisana. Mówcie sobie co chcecie, róbcie z Pana Bogusia wariata – jedno osiągnął mówi się o Składowej. Jasne PR-owiec dyrektor – manager, będzie podpowiadał odwracanie kota ogonem, że to nie Składowa jest problemem, a ten młot użyty do dziury Bogdana. G. prawda. To dziury w Składowej – nieudolność w tej kwestii kogoś kto pertraktował z inwestorami – jest problemem. Co do Pana Bogusia? Czy bronię? Nie, nie zrobiłbym tego co On. Powiedzcie mi jednak z ręką na sercu czy aby nie obudził tej części miasta? (obudził nie jest tu aluzją do poprzedniego hasła wyborczego – które było dobre i przyniosło dobra kampanię). Dobra bez mieszania – Król Lear się kłania.

Zanim przyłączycie się do facebookowego huzia na Józia rozpoczętego na profilach powiedzmy to określonej grupy samorządowców warto pomyśleć, co było pierwsze, zniszczona Składowa, czy film Pana Bogusia? Ewidentne namowy do publicznego linczu uwierzcie więcej zła niosą niż błazenada – i jeszcze raz polecam Króla Leara.

Może tak zróbmy czyn społeczny. Żeby mi znowu nie powiedziała koleżanka Magda, że prywata ten felieton – też przyjdę. Za szczyla u Szkiebra przy autobanie też robiłem.

1 komentarz

  • Android
    Android środa, 27, marzec 2019 20:29 Link do komentarza Raportuj

    Zgadzam się z Mixerem, Boguś coś zrobił żeby Składową się zająć. W niebanalny sposób zwrócił uwagę na problem , który jest. Oczywiście jak to w Gnieźnie każdy nieszablonowy sposób działania ( niezgodny z kierunkiem ....,) będzie stłamszony. Niestety.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.