http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Numerologia

Wyróżniony Numerologia

Stało się! Mamy rok 2019. Patrzę na tę liczbę, a przyglądam się jej bacznie, świdruję ją wręcz wzrokiem, staram się przeniknąć na wylot i uczciwie muszę przyznać, że nie kojarzy się mi ona zupełnie z niczym. Dwójka, zero, jedynka, dziewiątka nie znaczą dla mnie nic, ani pojedynczo, ani w parach (20 i 19), ani w żadnej innej (np. trójkowej – 201, 019, 192, 192…) konfiguracji. Przykro mi, ale nie potrafię wzbudzić w sobie żadnych skojarzeń, nie widzę żadnego przyczynku do uprawiania – pozytywnej czy też negatywnej – numerologii, a cyfry te nie posiadają dla mnie żadnego większego znaczenia, siły i wartości, że o magii nie wspomnę.


Co innego za rok, 2020 to już zupełnie inna bajka, piękna cyfra, okrągła, tak idealnie parzysta, że prawie poparzyć się nią można, podzielna prawie przez wszystko, w tym – co szczególnie ważne – przez szczęśliwą piątkę, a w dodatku przy odrobinie kreatywności i wyobraźni, nosząca znamiona palindromu. Z taką liczbą (2020), to można robić prawdziwe cuda, problem jest tylko taki, że Karol raczej niechętnie odniesie się do mojej propozycji przysłania fajnego – pełnego cudów – felietonu… za rok!   

Mało tego, za sześć lat, to dopiero będzie prawdziwa bomba – 2025 – i to wcale nie z racji jakiegoś szczególnego układu cyfr (chociaż 20 i 25 wygląda nieźle, no i dzieli się przez 5), ale bardziej z okazji tysięcznej rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego na pierwszego polskiego króla. To będzie prawdziwa bomba, a Pierwsza Stolica Polski po raz kolejny będzie miała swoje 5 minut. Czy z nich skorzysta, trudno na razie powiedzieć. 6 lat to wbrew pozorom szmat czasu i naprawdę wiele może się zdarzyć, oczywiście zarówno złego jak i dobrego.

Znając nasze realia, dam sobie uciąć najcenniejszą część ciała jaką posiadam (czyli głowę), że do obchodów tych pełną parą, choć póki co bardzo dyskretnie, przygotowuje się Poznań. Jestem przekonany, że najtęższe poznańskie głowy siedzą już i knują, jak by tutaj gnieźnieńską koronację „przerobić” na poznańską, zamienić katedry lub – w najgorszym razie – wylansować tezę o koronacji na Ostrowie Lednickim, po której to ceremonii król Bolko zaprosił wszystkich gości do Poznania, gdzie w swoim (odziedziczonym po Mieszku) pałacu wydał wspaniałą ucztę, jako że to Poznań był de facto najważniejszym grodem ówczesnego państwa Piastów (czytaj: pierwszą stolicą Polski).

Co mnie uprawnia do takiego myślenia? Ano, ni mniej ni więcej, jak tylko niedawna wizyta w Bramie Poznania, skądinąd arcyciekawym muzeum, gdzie aż do znudzenia tłuczona jest teza, prymatu – nawet nie równorzędności – Poznania nad Gnieznem i innymi znaczącymi ówczesnymi grodowymi ośrodkami Polan. W Bramie Poznania można się przykładowo dowiedzieć, że Mieszko I po ślubie z Dobrawą, zamieszkał ze swoją świeżo poślubioną żoną w... Poznaniu! Co prawda, przewodnik, dowiedziawszy się, że oprowadza grupkę z Gniezna, momentalnie się zreflektował i stwierdził coś, ni mniej ni więcej jak tylko, że... skoro jesteście z Gniezna, to daruję sobie szczegóły.        

Nawiasem mówiąc, trochę szkoda, bo bardzo, ale to naprawdę bardzo, chciałbym się dowiedzieć, skąd w Bramie Poznania (i w Poznaniu w ogóle) wiedzą – po pierwsze – że ślub odbył się na Ostrowie Tumskim oraz – po drugie – że zaraz po uroczystości zaślubin, Mieszko zabrał swą żonę do Poznania, gdzie razem zamieszkali.

Może widział ich Stary Marych i coś tam potem nablubrał?! Najpewniej jednak znana i ogólnie szanowana w Grodzie Przemysła pani archeolog, wykopała na Ostrowie Tumskim wielki kamień, który – jak się po szczegółowych badaniach okaże – z pewnością był podstawą, na której opierało się Dobrawowo/Mieszkowe małżeńskie łoże...

Czas na finał . Uwaga! Uwaga! Ogłaszam wielki numerologiczno – historyczny konkurs na maksimum 20 lub minimum 19 miejsc, w których należałoby osadzić zwolenników tezy, że Zjazd Gnieźnieński odbył się w... Poznaniu, że koronacja Bolesława Chrobrego na pierwszego króla Polski miała miejsce w Katedrze Gnieźnieńskiej w... Poznaniu oraz, że określenie Gnezdun Civitas należy tłumaczyć jako „Miasto (Państwo) Poznańskie”. Pierwszy typ – Dziekanka!



Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.