http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

A.D. 2019 – jakie rocznice czekają Gniezno w tym roku? (cz. I)

Wyróżniony A.D. 2019 – jakie rocznice czekają Gniezno w tym roku? (cz. I)

Przed nami kolejny rok i kolejna perspektywa rocznic, wspominek, okazji do promocji miasta. Oczywiście mój wybór, prawo publicysty, będzie niezwykle subiektywny. Zatem dowiemy się o rocznicach, które zapewne A.D. 2019 przejdą w Gnieźnie bez większego echa, jak choćby: 820 rocznica ingresu abp Henryka Kietlicza, 800 rocznica śmierci abp Henryka Kietlicza, 785 rocznica rozpoczęcia budowy nowego zamku monarszego w Gnieźnie przez księcia Władysława Odonica i jego syna, Przemysła I., 770 rocznica śmierci księżnej Jadwigi, żony księcia Władysława Odonica, którą pochowano w katedrze gnieźnieńskiej, 760 rocznica rozpoczęcia budowy klasztoru franciszkanów gnieźnieńskich przez księcia Bolesława Pobożnego, 740 rocznica śmierci księcia Bolesława Pobożnego, dobrodzieja Gniezna, 705 rocznica śmierci abp Jakuba Świnki, 645 rocznica ingresu abp Janusza Suchywilka, 505 rocznica objęcia kanonii gnieźnieńskiej przez Bernarda Wapowskiego, zwanego „Ojcem kartografii polskiej”, 485 rocznica założenia w Gnieźnie kolegium psałterzystów, 475 rocznica objęcia kanonii gnieźnieńskiej przez Piotra Myszkowskiego, mecenasa twórczości Jana Kochanowskiego, 460 rocznica ingresu abp Jana Przerębskiego, 400 rocznica spalenia przekupki gnieźnieńskiej Doroty Paluszki, podejrzanej o czary, itd... Jesteśmy miastem bogatym w historię, jest co i kogo wspominać...


Zatem dzisiaj:
995. rocznica gnieźnieńskiej legendy o pielgrzymce św. Emeryka

Św. Emeryk, węgierski królewicz, to bez wątpienia postać historyczna. Był synem św. Stefana I i bł. Gizeli, urodził się między rokiem 1000 a 1007, zmarł po wypadku na polowaniu, w roku 1031, krótko przed koronacją.

Tradycja polska przechowała informację, iż ok.1024 r. św. Emeryk odwiedził Gniezno i swojego krewniaka, Bolesława Chrobrego. Ze św. Emerykiem związane jest również podanie, iż wracając z Pierwszej Stolicy, zatrzymał się na Łysej Górze u benedyktynów, którym podarował relikwie Krzyża Świętego (enkolpion), skąd, jak głosi dawna opowieść, powstała nazwa Gór Świętokrzyskich. Warto przypomnieć, iż Gniezno w tym czasie, od roku tysięcznego, posiadało relikwie Gwoździa z Krzyża Świętego, dar cesarza Ottona III.

Dotychczas nie odnaleziono jeszcze kronikarskich wzmianek z epoki, potwierdzających ponad wszelką wątpliwość pobyt młodego św. Emeryka w Gnieźnie, niemniej dawna legenda pobudzała wyobraźnię literatów, w tym znaną w XIX w. poetkę, Jadwigę Łuszczewską (1834-1908). Ta „romantyczna diwa poezji polskiej”, jak chcieli ją widzieć niektórzy krytycy warszawscy, zauroczyła się Gnieznem, któremu poświęciła nawet niemało literackiej uwagi, tworząc dzieła opiewające pradawne miasto i jego założyciela, mitycznego Lecha. Łuszczewska w Gnieźnie zaprzyjaźniła się także z inną poetką, Marią Springer, gnieźnieńską apologetką Powstania Wielkopolskiego z 1848 r.

Oddajmy na moment głos Jadwidze Łuszczewskiej, słynnej niegdyś Deotymie, i posłuchajmy fragmentu z „Tomiry”, dziełka wspominającego św. Emeryka w gościnnym ongiś Gnieźnie, stolicy pełnej przepychu, „co nad mgłą jezior skroń z modrzewiu chyli”:  

    (…)
    Tak, gdy w niesnaskach państw, zamków i grodów,
    Świat feudalny pożaru obrazem,
    Tylko Bolesław, kraj swój obrzuciwszy
    W skarby, warownie, księgi i klasztory,
    Tak dzielnie wiedzie obronę, zabory,
        Że wśród ówczesnych narodów
    Lech stoi silny – może najszczęśliwszy.

    Zdziwiony Emeryk przepychem stolicy,
    Co nad mgłą jezior skroń z modrzewiu chyli;
    Dworzanie w piórach, stalni wojownicy,
    Majestat króla tłumnie otoczyli.

        Pysznej postawy, Chrobry ma u czoła
    Ten blask, co nosi kto się zna z niebiany.
        Jak to? Z niebiany? - tak, bo on w prawicy
    Ściska miecz cudny, później Szczerbcem zwany,
    Co jak wieść głosi wziął z dłoni anioła.

        Toteż zaledwie ujrzał Emeryka,
        Przyjazny popęd w serce jego wnika;
        Gdyż i Emeryk, poważny choć młody,
        Cherubinowej duszy i urody,
        Zdobył szczyt chwały: Emeryk jest święty.
            A nie świętością samotną i smętną;
        On światu jego wybacza ponęty,
        I wszędzie niosąc swej pogody piętno,
        Czy wkoło niego smutni, czy weseli,
        Zarówno żywo łzę jak uśmiech dzieli.
        Więc czy turnieje, czy pląsy, czy rada,
        On w szlachetności wzorem dla rycerzy;
        On w wirze uciech, umysłem młodzieży
        Niepostrzeżenie, lecz skutecznie włada.
        W sądach, w rozprawach o zdanie spytany,
        Dziwi mądrością starce i kapłany.

        Wnet go król polski ukochał jak brata,
        I zapomnieli zawiści dworzanie;
        W każdym rycerzu ma on przyjaciela,
            W całym narodzie czciciela.  

        I błyskawicą przemknęły się lata,
            Aż przyszła powrotu doba.
        Wnet pyta płaczem serc wszystkich żałoba:
        Ach! jakże Polska bez niego zostanie?

    Wyjechał z Gniezna, i król w całym dworze
    Na znak go cześci do Kielc odprowadza;
    Lecz tak potężna tej przyjaźni władza,
    Że i tam jeszcze żegnać go nie może.
    Więc wysnuł pomysł serdeczności nowy:

        „Czy widzisz – rzecze – ten ćmiący lazury
        Gąszcz, co się ciągnie aż do Łysej Góry?
        Ptaków, jeleni, jak liści w tym borze:
        Zostań dni kilka, a wyprawię łowy”.        

Warto spopularyzować tę starą legendę o św. Emeryku z wątkiem gnieźnieńskim, wszak Gniezno, obok Krakowa, posiada największą ilość zachowanych „legend piastowskich”.

Może już czas, aby wszystkie je zebrać w jedną wielką księgę? Przecież to także dziedzictwo kultury tego miasta.
Więcej w tej kategorii: « Przekleństwo Johany Numerologia »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.