Raportuj komentarz

Uporczywa dyskusja przez szkło weneckie, nie ma większego sensu tym bardziej, że dawno nie dotyczy meritum sprawy, obiecuję więc "Zaniepokojonemu", że napiszę adekwatny tekst poświęcony tej sprawie za tydzień. Co do oczywistych błędów w ostatnim komentarzu, to nie uzurpując sobie prawa do nieomylności stwierdzam, że między napisaniem a ukazaniem się tekstu ja tracę nad nim kontrolę i nie raz sam się dziwię, co z tego wychodzi. Jutro o zwierzątkach - polecam i liczę na komentarze.
Szczepan Kropaczewski