Raportuj komentarz

Słuchaj >tyjony"! .Podstawowa zasada na którą się powołujesz głosi, że nadrzędną przesłanką dyskusji w internecie jest zachowanie elementarnych norm grzecznościowych! Rozumiem, że zasada ta może być bardzo ograniczona w przypadku wzajemnego okazywania sobie uczuć przez różnych utajnionych skunksów bryzgających w siebie smrodem i unikających odpowiedzialności za swoje obrażające innych słowa, ty jednak idziesz o krok dalej, bo sugerujesz, że ja (w tych konkretnych okolicznościach) mogę być jakimś małolatem i zdajesz się w to nie wątpić! Proponuję pilną wizytę u specjalisty. A tok dla pewności, to skończyłem 70tkę i póki się podpisuję pełnym nazwiskiem popartym zdjęciem, to proszę o trochę szacunku dla mojej osoby. Poglądy na zboczenia, każdy może mieć dowolne.
Szczepan Kropaczewski