Felietony

Felietony (206)

Onufry Kopczyński

Życie przemija, pamięć pozostaje dlatego, że ją zapisano… Język jest podstawowym ogniwem spinającym jakąś społeczność w naród, ale język mówiony, jest bytem bardzo ulotnym i podatnym na zniekształcenia. 14 lutego minęło dwieście lat od śmierci pierwszego twórcy gramatyki języka polskiego, którym wszyscy mówimy i w którym piszemy swoje felietony, książki, etc. etc. Stawiam jednak dolary przeciwko orzechom, że wiedza o tym wielkim człowieku jest dla przeciętnego Polaka jak terra incognita – ziemia nie znana.

Max Pechstein

Jak będę miał syna dam mu na imię... Jarosławiec (tak, tak, właśnie Jarosławiec, bo z pewnością nie Jarosław!), gdyby jednak urodziła się mi córeczka, dam jej na imię Łeba. Łeba Beling, nawet nieźle brzmi... A gdyby tak jeszcze okazała się łebską dziewczynką – łebska Łeba – toż to byłaby już zupełna pełnie szczęścia...

Etykiety

Świat bez wad

Tytuł ten jest głupi z definicji dlatego, że wszelkie dywagacje o istnieniu bytów idealnych, są pozbawione jakiegokolwiek sensu. Sam jestem o tym do końca przekonany, ale nie ogłaszam tego stanowiska dogmatem, bo to działka zastrzeżona dla metafizyki. Czemu więc o tym piszę? Odpowiedź wydaje się prosta – ciągle jest wielu takich, którym się wydaje, że inni robią rzeczy tak złe i głupie, że można je  napiętnować bez żadnej refleksji...

Emigracja

Takie zdziwienie stało się moim udziałem już po raz drugi w życiu. Pierwszy raz przeżyłem je wiele lat temu, za sprawą szwagierki, rodzonej siostry mojej żony. Otóż, o ile jeszcze dobrze pamiętam, a było to lat temu co najmniej 7 - 8, szwagierka podczas rodzinnej imprezy zapytała mnie, który z braci Kaczyńskich jest prezydentem Rzeczypospolitej, Lech czy Jarosław. Pamiętam, jak wtedy zbaraniałem, jak niepojęte wydawało się mi to, że można nie wiedzieć, kto stoi na czele państwa, w którym się mieszka! Pamiętam też, jak chytrze (w swoim własnym przekonaniu) wtedy jej odpowiedziałem, a było to coś na kształt żartu i brzmiało mniej więcej tak, że prezydentem jest Lech, gdyż kotka nie może być pierwszą damą RP. Niestety, szwagierka znowu mnie zaskoczyła, gdyż najzwyczajniej w świecie nie zrozumiała dowcipu. Ona po prostu nie wiedziała, który z braci K. ma żonę, a który kota.

Etykiety

„Polityczny skok na samorządy”

Kadencyjność jako zasada rotacji władzy to dobry pomysł. Dwie pięcioletnie kadencje wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków województw to nowy, dobry standard w polskiej samorządności. Trzeba pamiętać, że nowe rozwiązanie należy wprowadzać w dialogu z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, korporacji samorządowych oraz ludzi nauki, zajmujących się funkcjonowaniem władzy publicznej.

Trzy smoki i smog

Pisanie o smokach, bytach mitycznych, jest z definicji bezpieczne. Normalnie, smoki kojarzą się bowiem  każdemu z bajką, ale i ogniem, dymem oraz lataniem. Mnie zaś to latanie - przynajmniej od czasu emisji czeskiego serialu o pewnym szpitalu, kojarzy się z głupotą, ale tutaj wkraczamy już na teren zaminowany, czyli niebezpieczny.

Zima z Wałęsą w tle

No to mamy zimę – zdaniem niektórych – najpiękniejszą porę roku. Trudno w to uwierzyć, ale są ludzie, którzy uwielbiają cudownie biały świat spowity śnieżnym puchem i przykryty takąż kołderką. Lubią bezchmurne, gwiaździste niebo, rześkie i mroźne powietrze,  zimne, cudownie kryształowe sople lodu.

Etykiety

Archidiakon gnieźnieński obroniony przez... Jana Kochanowskiego

Kto dziś pamięta archidiakona gnieźnieńskiego, o którym nawet profesor Kazimierz Morawski pisał niegdyś, iż był „jednym z uczeńszych Polaków, jedną z najszlachetniejszych postaci, jakie społeczeństwo polskie wydało”? Gdzie dziś pomniczek, lub choćby skromna tablica w Pierwszej Stolicy upamiętniająca tego wybitnego humanistę, pisarza, profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, który przez lata w Gnieźnie wykładał i egzaminował? Nawet Jan Kochanowski bronił go w publicznym sporze, którego wysoka temperatura emocji w dyskusji przypominała zapewne obecne spory polityczne nad kondycją demokracji i granicą naszej wolności. Archidiakon gnieźnieński Jakub Górski (ok. 1525-1585), pamięta go tu ktoś jeszcze?

Etykiety

Awaria

Latamy w kosmos (niektórzy twierdzą, że to jedna wielka mistyfikacja – a Gonzo posiada nawet na to dowody – ale to już temat na odrębny felieton), wysyłamy sondy poza nasz układ słoneczny, oplatamy kulę ziemską wirtualnym światem internetu, pielęgnujemy demokrację, propagujemy wolność, równość i braterstwo, pokonujemy bariery, potrafimy sprostać wymaganiom, sięgamy gdzie wzrok nie sięga, konstruujemy, budujemy, tworzymy, niekiedy burzymy, a tymczasem wystarczyła jedna pęknięta rura, by 70-tysięczne miasto oraz jego okolice w zastraszająco szybkim tempie zaczęło wracać do epoki kamienia łupanego.

Etykiety

Czy warto zmieniać ordynację wyborczą?

Za 1,5 roku zacznie się w Polsce kampania wyborcza przed nowymi głosowaniami samorządowymi i ponownie wybierać będziemy łącznie 2478 włodarzy jednostek samorządowych. Tymczasem rządzący krajem chcą, aby wyborcza ordynacja zmieniona została w taki sposób, żeby wójtowie, burmistrzowie i prezydenci, którzy mają już za sobą dwie kadencje albo więcej, nie mogli w kolejnych wyborach wystartować. Oczywiście pomysł ten już zyskał i swoich zwolenników, jak również zgorzałych przeciwników, którzy zaczęli przerzucać się nowymi, wzajemnymi oskarżeniami o chęci ingerowania w procesy demokratyczne.

Subskrybuj to źródło RSS