http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (543)

Wielkanoc wczoraj i dziś

Od dawna wiadomo, że najsympatyczniejsze ze świąt jest wyczekiwanie na nie. Bo jak już przyjdą, to mijają, jak z przysłowiowego bicza trzasł. Pozostaje niedosyt, żal, rozczarowanie, no i tradycyjny polski kac poświąteczny. Tyle przygotowań, pracy, bieganiny, nerwów i stresów, a wszystko po to, by przez dwa dni jeść (pić), spać i nudzić się. Kompletnie bez sensu!

Etykiety

Zagadkowi ziemianie o wielkich wpływach

Czas siedzenia w domu w związku z panującym koronawirusem dla wielu z nas staje się już nie do zniesienia. Ale ma to też swoje dobre strony. Można poczytać książki, od dawna czekające na półce, można dokonać przeglądu swojego gabinetu i sprzątnąć to, co jest niepotrzebne, można w końcu usiąść przy komputerze i zacząć pisać kolejną książkę. I tak właśnie czynię! Pracuję nad książką „Bankierzy Tajemnic”.

Test

Przez cały szereg długich lat powtarzałem ów rytuał, rytuał, który stał się moją drugą naturą. Każdego dnia rano, tuż po przebudzeniu, sprawdzałem czy nie ma mnie na liście stu najbogatszych Polaków. Jeżeli mnie tam nie było, to oczywiście wstawałem i jechałem do pracy.

Etykiety

Franciszek o wspólnym niedzielnym płaczu, a my o wyborach

Pierwszy mój felieton polityczny? List raczej, tylko do kogo… Taki po prostu list zastępczy. Poranek dziś dość mroźny, szron na dachowych oknach, zza okien szczekaczka. Poczułem się jak w tę niedzielę, kiedy nie było Teleranka. Brakowało jeszcze tylko by do tych 2 osób, które były w tym momencie na Rynku policja, czy straż miejska zaczęła strzelać z armatek wodnych.

Nocne bieganie

Tak naprawdę to biegać zacząłem stosunkowo niedawno, nie pamiętam dokładnie, ale  jakieś 4 góra 5 lat temu. Kariery już pewnie raczej nie zrobię, niemniej jednak to moje truchtanie bezapelacyjnie sprawia mi wielką przyjemność. Największą oczywiście po biegu czy treningu, mniejszą w jego trakcie (i to najwcześniej po 2 – 3 km), najgorzej natomiast jest przed samym startem. Nie przymierzając wygląda na to, że cięższą walkę muszę stoczyć sam ze sobą – by zwlec się z mięciutkiego tapczanu lub wygodnego fotela – niż z rywalami na trasie. Bez posądzeń o eufemizm proszę, ale coś w tym jest, że najgroźniejszym rywalem każdego wyczynowca (nawet takiego amatora jak ja) jest własna słabość.

Etykiety

Kultura w koronie

Były plany, zobowiązania i nagle trzeba wyhamować. Wszystkie wydarzenia kulturalne w kraju zostały bezterminowo zawieszone. Czas kwarantanny pokazuje, że potrafimy być solidarni, że dbamy o siebie nawzajem. Podporządkowanie się do odgórnych zaleceń nie jest łatwe, ale słuszne i bezdyskusyjne. Puste ulice miasta są znakiem, że rozumiemy powagę sytuacji. Doniesienia prasowe powszednieją, ale kwarantanna trwa. A my, uczymy się funkcjonować w trudnych warunkach. Szukam optymistycznych akcentów każdego dnia, a jednym z nich zawsze będzie dobra książka w ręce i możliwość jej przeczytania.

Powtórka

Całkiem niespodziewanie doczekaliśmy czasów, kiedy praktycznie z dnia na dzień przestaliśmy dzielić się na sorty, a zaczęliśmy na kategorie i podkategorie. I tak, w marcu 2020 wyróżniamy 3 główne kategorie Polaków: 1. nosiciele wirusa covid 19, 2. podejrzani o nosicielstwo covid 19, poddani kwarantannie, 3. ludzie zdrowi, niemający nic wspólnego z wirusem.

Etykiety

Ile kosztuje elektryczność?

Elektryczność nie kosztuje nic! Przypuszczam, że na takie dictum wielu Czytelników powie, stary pierdoła zwariował, przecież ja za prąd płacę jak za zboże! Otóż ja również płacę za energię elektryczną, jak każdy. Aby wyjaśnić pozorną sprzeczność, porozmawiajmy więc o tym diable, który nie bodzie, tylko „kopie”, a popularnie nazywa się prądem.

Subskrybuj to źródło RSS