http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Chcemy, żeby szkolnictwo zawodowe zyskało odpowiednią rangę”

  • Napisane przez Wojciech Orłowski
  • Dział: Biznes
  • 1 komentarz
Wyróżniony „Chcemy, żeby szkolnictwo zawodowe zyskało odpowiednią rangę”

Postawienie szkolnictwa zawodowego na równi z liceami ogólnokształcącymi, a także ukierunkowanie przyszłego pracownika na kształcenie wszechstronne, to główne kierunki na drodze do rozwoju gospodarczego na terenie powiatu gnieźnieńskiego, które musi być oparte na skutecznym kształceniu nowych pracowników pod obecne potrzeby rynku pracy.


Dziś przez blisko trzy godziny w auli I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie odbywała się międzynarodowa konferencja pt. „Dialog na rzecz gospodarki powiatu gnieźnieńskiego, szkolnictwo zawodowe a rynek pracy”. - To jest spotkanie środowisk, które mają wiele do powiedzenia na ten temat i mają także wpływ na to, jak dalej będzie rozwijała się edukacja zawodowa. Zainteresowani są także uczniowie, bo to dla nich przede wszystkim robimy oraz rodzice, którzy wspólnie ze swoimi dziećmi podejmują decyzję, jak będzie wyglądała ich przyszłość i jakie kroki będą na samym początku podejmowane, aby zdobyć odpowiednie wykształcenie – mówi Beata Tarczyńska, starosta gnieźnieński. Jak dodaje i podkreśla, to także duża rola dla przedsiębiorców. - Przedsiębiorcy liczą, że edukacja będzie skierowana na to, by oni uzyskali odpowiednich pracowników i dobrych fachowców. Nasze wspólne działania maja doprowadzić do tego, żebyśmy osiągnęli ten cel. To jest także spotkanie z samorządowcami, przedstawicielami okolicznych gmin, które również sondują tę postawę uczniów i rodziców. Chcemy, żeby szkolnictwo zawodowe zyskało odpowiednią rangę, zupełnie inną niż do tej pory – zapowiada B. Tarczyńska.

Czego po zwołanej konferencji oczekują władze szkół zawodowych z terenu powiatu gnieźnieńskiego? - Od początku działalności inspirujemy pracodawców, by oni się zbliżali do szkolnictwa zawodowego. To są działania zmierzające między innymi do tego, żeby poprawić wybory młodych ludzi i w tym celu wprowadziliśmy do szkół więcej doradców zawodowych. Ponadto staramy się tworzyć pewnego rodzaju klasy patronackie, czyli wracamy do modelu tzw. szkół przyzakładowych – podkreśla Sylwester Sip, dyrektor Centrum Kształcenia Praktycznego w Gnieźnie. - Szkoła zawodowa ma obecnie ogromna bezwładność, z różnych powodów, a jak dzisiaj tworzymy nowy kierunek kształcenia, to pierwsi absolwenci wyjdą dopiero za trzy lata. Nasza jednostka potrafi działać szybko i dynamicznie na rynku pracy, mamy także dość bogatą ofertę dla osób dorosłych i w ten sposób również natychmiast odpowiadamy na obecne potrzeby rynku pracy – dodaje S. Sip.

A jak widzą problem przedstawiciele innych organów szkolnictwa zawodowego, które działają na terenie Gniezna? - Na pewno oczekujemy, że zmieni się podejście dyrektorów gimnazjów i szkół podstawowych, gdzie zaczną mówić młodzieży, że zawód i szkoły zawodowe, to jest coś takiego samego, jak liceum. Liceum nie jest żadną wyższością nad szkołą zawodową, bo dobry fachowiec, to jest dzisiaj dla naszej gospodarki skarb i wszyscy szukają tych dobrych fachowców na rynku pracy – uważa Henryk Kaczor, starszy Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie. - Powstała w roku ubiegłym Szkoła Rzemieślnicza przy naszym cechu i myślę, że to jest także krok ku przyszłości szkolnictwa zawodowego Już pięć procent uczniów w skali kraju edukuje się w tego typu szkołach, gdzie pedagogami są nasi najlepsi rzemieślnicy – dodaje H. Kaczor.

W jakich zawodach najtrudniej znaleźć pracownika? Z badań statystycznych, które zostały przeprowadzone wynika, że brakuje pracowników dla różnych profesji, od architektów krajobrazu, betoniarzy i zbrojarzy, poprzez lekarzy oraz pielęgniarek, po samodzielnych księgowych czy nawet spawaczy i elektryków. - Każdy pracodawca poszukujący nowego pracownika, patrzy, w jaki sposób taka osoba jest zawodowo przygotowana, to jedno. Po drugie natomiast bierze się pod uwagę, czy kandydat ma dodatkowe uprawnienia, czyli największe szanse mają takie osoby, które mają konkretny zawód, ale też dodatkowe uprawnienia. W praktyce to tak wygląda, że kierowca, który posiada uprawnienia do przewozu materiałów niebezpiecznych od razu staje się atrakcyjniejszy w oczach takiego pracodawcy. Trzeba wziąć także pod uwagę specyfikę naszego powiatu, gdzie działają w większości mikroprzedsiębiorstwa, a w nich zatrudnia się właśnie pracownika na kilka różnych stanowiskach pracy. Z tego wynika, że szerokie czy wręcz wszechstronne przygotowanie zawodowe umożliwia podjęcie pracy w zasadzie wszędzie – mówi Małgorzata Matczak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gnieźnie.

Nowy system patrzenia na szkolnictwo zawodowe, to z pewnością proces długi i na jego efekty trzeba będzie poczekać kilka lat, ale wzrost zainteresowania szkołami zawodowymi i technikami już jest zauważalny. - Tu jest progres w samym wyborze szkoły ponadgimnazjalnej, bo gdy jeszcze w roku 2016 widzimy, że szkoły licealne wybrało 37 proc. gimnazjalistów, technika 31 proc. i szkoły zawodowe tylko 12 proc., to już rok 2017 przynosi zupełnie inne dane: 42 proc. absolwentów gimnazjów wybrało się do techników, 30 proc. tylko poszło do liceów i aż 23 proc. zdecydowało się na szkołę zawodową – informuje dr Joanna Kozielska z Centrum Kształcenia Praktycznego.

Referentka przedstawiła także pomysł na lepszy model szkolnictwa zawodowego. - To jest coraz szersza oferta edukacyjna, która obecnie opiewa już na ok. 60 zawodów, to także mniejszy nabór lub nawet jego brak w zawodach określanych mianem deficytowych oraz skierowanie edukacyjno-zawodowych wyborów gimnazjalistów na sytuację lokalnego rynku pracy i większe wsparcie w zakresie doradztwa zawodowego, a ponadto samoświadomość potrzeby uzupełniania własnych kwalifikacji – wymienia J. Kozielska.

W następnej kolejności o swoim modelu szkolnictwa zawodowego opowiedzieli przedstawiciele niemieckiego powiatu Teltow-Flaming, którzy kształcą swoich uczniów w ok. 170 zawodach, a swój pomysł na ten obszar kształcenia określają, jako szpagat pomiędzy rzemiosłem starym i tradycyjnym, a nowym i jeszcze nieznanym

Na koniec zorganizowano panel dyskusyjny, w którym uczestniczyli przedstawiciele organizatorów, przedsiębiorców oraz szkół zawodowych. Moderatorem debaty był Rafał Muniak, dziennikarz Radia Merkury z Gniezna. Partnerem generalnym konferencji był Bank Zachodni WBK - Grupa Santander.

1 komentarz

  • Uczennica
    Uczennica piątek, 03, marzec 2017 06:30 Link do komentarza Raportuj

    Ograniczają miejsca w liceach i się cieszą, że do zawodówki więcej idzie. To ma być demokracja? Może jeszcze niedługo będą mi zarzucać jakie jedzenie mam wybierać? To co się obecnie dzieje jest żałosne, przechodzi wszelkie granice. A władze się dziwią że wszyscy uciekają do Poznania.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.