Policjanci z Trzemeszna zostali wyróżnieni

Wyróżniony Policjanci z Trzemeszna zostali wyróżnieni

Dzięki ich pięknej postawie i szybkiej reakcji, dziecko małżeństwa, które jechało z podpoznańskiej miejscowości Tulce do Szpitala Położniczego przy ul. Polnej w Poznaniu przyszło na świat tamże właśnie, a nie w samochodzie. Policjanci znaleźli się w tej sytuacji przypadkowo, ale zachowali zimną krew i tę akcję perfekcyjnie przeprowadzili od początku do końca. Jak sami mówią, nie czują się żadnymi bohaterami, tylko cieszą się, że mogli pomóc. O sprawie informowaliśmy tutaj.


Przed rozpoczęciem nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego miała miejsce uroczystość wręczenia wyróżnień dwóm policjantom z komisariatu trzemeszeńskiego, którzy w poniedziałek podczas wyjazdu służbowego, ulicami Poznania eskortowali rodzącą kobietę do szpitala położniczego przy ulicy Polnej. - Chciałabym wręczyć panom podziękowania za taką postawę niecodziennej empatii i, że wykazaliście się dobrym refleksem, dzięki któremu ta młoda mama na czas dotarła do tego szpitala. Tam przyszła na świat córka tych państwa, którym udzieliliście tej pięknej pomocy – mówi Beata Tarczyńska, starosta gnieźnieński. - Cieszymy się, że dzięki waszej postawie, nasz powiat w takim bardzo pozytywnym świetle został przy okazji tej sprawy zaprezentowany w opinii publicznej – dodaje starosta.

Dwóch policjantów, którzy podczas wyjazdu służbowego we wczesny poniedziałkowy poranek, na jednym ze skrzyżowań poznańskich ulic zostali zaalarmowani przez kierowcę samochodu osobowego i poproszeni o eskortowanie w kierunku szpitala Opla, w którym jechała rodząca kobieta.  - To było w centrum Poznania, do naszego radiowozu nagle zapukał zdenerwowany mężczyzna mówiący, że jego żona rodzi w pojeździe, który stoi za nami, następnie poprosił, abyśmy pilotowali na ul. Polną. Potwierdziliśmy, że tam jest kobieta w zaawansowanej ciąży i sytuacja jest faktycznie dynamiczna – relacjonuje w krótkiej rozmowie sierż. Tomasz Maciejewski, jeden z dwóch policjantów, uczestniczących w tej akcji.

- Nie było czasu, aby tutaj wzywać inne służby i dlatego podjęliśmy się pilotaż do tego szpitala, od razu także powiadomiliśmy miejscowego dyżurnego, że taka akcja jest przez nas przeprowadzana. Włączyliśmy następnie również sygnały świetlne i dźwiękowe, żeby ułatwić ten przejazd, a to było o tyle trudne, że za nami przecież poruszał się pojazd nieuprzywilejowany. Odeskortowaliśmy pod sam szpital, a nawet weszliśmy do środka i tam trochę również pomogliśmy  – tłumaczy sierż. Bartosz Marczewski z trzemeszeńskiego Komisariatu Policji.

Dziecko urodziło się w kilka minut później, po szczęśliwym dostarczeniu ciężarnej kobiety na salę porodową. - Wszystko skończyło się dobrze, my nie czujemy się żadnymi bohaterami, tylko jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy w takiej sytuacji się znaleźć i móc pomóc. Jesteśmy nawet tym dzisiejszym spotkaniem trochę zaskoczeni, to dla nas była  wtedy jedyna możliwa ścieżka, jaką mogliśmy obrać w takiej sytuacji, by pomóc tym ludziom. Uważamy, że każdy funkcjonariusz zrobiłby tak samo i to nie jest nic szczególnego – skromnie i zgodnie dodają obaj na koniec.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.