http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Rytm życia jednostek jest taki jak rytm życia narodów”

Wyróżniony „Rytm życia jednostek jest taki jak rytm życia narodów”

W auli I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie swój wykład wygłosił dziś przed południem słynny włoski polityk Rocco Buttiglione. Temat prelekcji brzmiał bardzo ciekawie i intrygująco - „Być wolnym, to być dla innych”, a jego filozoficzna treść także mogła zaskoczyć licznie zebranych słuchaczy.


Na początek trzeciego dnia kończącego się powoli XI Zjazdu Gnieźnieńskiego wśród ostatnich prelegentów swój temat prezentował były włoski polityk, a obecnie parlamentarzysta i filozof kultury chrześcijańskiej – Rocco Buttiglione, który jest bardzo poważanym myślicielem w swoim kraju.

70-letni Buttiglione to włoski profesor politologii i wykładowca Uniwersytetu Świętego Piusa V w Rzymie. Swoją działalność polityczną rozpoczynał pod koniec lat osiemdziesiątych w ramach Chrześcijańskiej Demokracji, a po jej rozpadzie przewodniczył Unii Demokratów Chrześcijańskich. W tym czasie dwukrotnie sprawował we Włoszech funkcje ministerialne, był ministrem ds. stosunków europejskich i ministrem kultury w rządach Silvio Berlusconiego.

W pierwszej części wykładu wygłoszonego w Gnieźnie, udziela odpowiedzi na pytanie, czym mianowicie jest bycie dla innych. – Jest to doświadczenie, które charakteryzuje wiek dojrzewania, gdy wolność jest postrzegana jako wyzwolenie od ograniczeń, jako możliwość robienia wszystkiego, na co ma się ochotę  lub podążania za swoim osądem. Robienie wszystkiego., na co ma się ochotę oznacza uleganie impulsom. W tym sensie młody człowiek, który jest wyzwolony z ograniczeń wychowania obranego w jego rodzinie przypomina psa spuszczonego z łańcucha. To jest wolność posłuszeństwa instynktom, czyli zaprzepaszczanie działania wychowania i jego kultury – tłumaczy prof. Rocco Buttiglione, który szybko przypomina, z jakiego powodu rodzice ograniczają różne instynkty wśród swoich dzieci. – Powód jest prosty i dość łatwy do zrozumienia, otóż bez tych reguł, życie dziecka byłoby bardzo nieszczęśliwe i bardzo krótkie – dodaje.

W dalszej części wykładu prelegent nawiązuje do cytatu z Księgi Rodzaju. – Dlaczego mężczyzna opuszcza i ojca swego i matkę swoją, i  łączy się później ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem? W tym momencie , w którym mężczyzna zrywa te więzi ze swoją rodziną, w której przyszedł na świat i się wychował, on staje się wolny, lecz pozostaje odtąd samotny. Jeśli chce, aby jego wolność przyniosła jakieś owoce, nie może być sam. Poszukiwanie pomocy dla niego samego w tej sprawie zostało sformalizowane w wielu kulturach w rytuale zalotów i jednym z fundamentalnych elementów tego rytuału jest taniec. Większość tradycyjnych tańców tańczona jest przez kobietę i mężczyznę, na przykład weźmy tango czy walca. Jedna osoba z tej pary, to jest zazwyczaj mężczyzna, ten taniec prowadzi, a druga osoba w parze może albo poddać się temu prowadzeniu albo przejąć inicjatywę – podkreśla Buttiglione.

Przykład zalotów i rodzącej się wtedy miłości uczy czegoś zasadniczego o naturze wolności, co zostało zawarte w tytule wykładu: bycie wolnym, to bycie dla innych. – Moja wolność realizuje się poprzez propozycję skierowaną do innego człowieka, który jest równie wolnym, a ja muszę szanować wolność innych, bo nie istnieje nić znaczącego, co mógłbym zrobić sam. Nie mogę doświadczyć żadnej miłości, dzięki której odkrywam wartość mojej własnej osoby, w pojedynkę, bez relacji z innymi – zauważa gość z Włoch.

Taka sama zasada jego zdaniem powinna obowiązywać w stosunkach miedzy narodami europejskimi. – Fundament naszej nowoczesnej kultury jest oparty na pewnej redukcji idei wolności, która będzie w prostej linii konsekwencją pewnej redukcji idei człowieka. Absolutyzowane jest ludzkie doświadczenie, które przybiera swoją formę w momencie dojrzewania. Nastolatek staje się paradygmatem człowieka jako takiego. Dzieję się to w dwojaki sposób. Po pierwsze, dziś człowiek jest postrzegany jako jednostka żyjąca w świecie czystych przedmiotów. Inne istoty ludzkie wkraczają w jego pole uwagi tylko jako przedmioty, którymi manipuluje, by osiągnąć swoje cele. W drugim przypadku oba wymiary kultury są unicestwione i jest to metoda zachodu słońca cywilizacji, a próby reakcji przybierają często formę powrotu do przeszłości. To, czego potrzebujemy, to jednak nie krok wstecz, ale krok naprzód, ku dojrzałości. Brakuje spotkania z drugim człowiekiem, doświadczenia zakochania się, zalotów, małżeństwa, założenia nowej rodziny. Nowa rodzina będzie oczywiście  dawną rodziną, ale będzie też nowa. Moje wnuki należą do mojej rodziny, a ja do nich, ale ta rodzina stała się już czymś innym niż była w przeszłości. Taki jest rytm życia jednostek i taki jest również rytm życia narodów – podsumowuje Buttiglione.

Rocco Buttiglione jest uważany za jednego z najwybitniejszych znawców myśli św. Jana Pawła II, do słów którego przez długie lata nawiązywał w swoich filozoficznych rozważaniach, które opisuje w kilku książkach.

Jego rozważaniom przysłuchiwali się kard. Peter Turkson z Ghany i abp Wojciech Polak – metropolita gnieźnieński. Przed wykładem chór odśpiewał pieśń „Dobry jest Pan dla ufnych” oraz odmówiono modlitwę ekumeniczną.

Ostatnio zmienianyniedziela, 23 wrzesień 2018 23:10

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.