http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/Wybory_2018/makohonski_informacjelokalne.jpg

Wspomnienie biskupa Kozala w 100-lecie święceń

Wyróżniony Wspomnienie biskupa Kozala w 100-lecie święceń

W sobotnie przedpołudnie w auli Wyższego Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie odbyła się sesja naukowa poświęcona błogosławionemu biskupowi Michałowi Kozalowi, który zginął śmiercią męczeńską, zamordowany przez Niemców w obozie koncentracyjnym w Dachau.


Dokładnie wczoraj minęła 100. rocznica święceń kapłańskich bł. Michała Kozala, który został wyświęcony na księdza w katedrze gnieźnieńskiej przez biskupa Wilhelma Kolske i gdzie powrócił ok. 10 lat później jako ojciec duchowny do tutejszego seminarium i został następnie jego rektorem. Na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, ówczesny papież Pius XII wyniósł go do godności biskupiej i skierował do diecezji włocławskiej, to tam właśnie krótko potem poniósł swoją śmierć męczeńską.

- Gromadzi nas dziś Michał Kozal, który zrozumiał sens Bożych Błogosławieństw, człowiek wolny, nawet wówczas gdy więziony, człowiek wierzący i powołany, kapłan, biskup, męczennik. Jego świadectwo przypomina nam, że Królestwo Boże jest dla tych, którzy nadzieję pokładają jedynie w tym, żeby w nim być i to właśnie oni są błogosławieni – mówi ks. dr Przemysław Kwiatkowski, rektor Wyższego Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

Do gości murów uczelni zwrócił się także Prymas Polski i metropolita gnieźnieński, abp Wojciech Polak, który opowiadał o męczenniku, którego papież Jan Paweł II beatyfikował w 1987 roku. – Dzisiaj mój kapelan był na mszy świętej porannej u sióstr karmelitanek i siostry podarowały mu książkę „Okruchy Codzienności”, świętej pamięci Matki Józefy, wychowanicy biskupa Michała z Bydgoszczy i ona opowiada w tej książce m. in. o surowości swojego wychowawcy, o tym, ze nie miał zbyt pięknego głosu, bo kiedy śpiewał na mszy świętej, to dziewczęta się zawsze uśmiechały. Opisuje także w tym świadectwie nastoletniej uczennicy, że był niezwykle wrażliwy na problemy ludzi młodych – zauważa abp Wojciech Polak.

Michał Kozal jest także ważną postacią z innego powodu. – To męczennik kościoła katolickiego, a męczennicy stanowią wyjątkowe grono świadków Szczepana i oddali swoje życie za tę prawdę o naszym zbawieniu. Biskup Kozal, on się wpisuje idealnie w tę naturę męczeństwa, oddaje swoje życie, a jego całe życie jest takim potwierdzeniem przygotowania to tego męczeństwa i z tego wypływa dzisiejsza wizja kościoła, widzenia kościoła i też widzenia posługi prezbiteratu, prezbiterów w kościele – podkreśla ks. prof. Zenon Klawikowski, były rektor Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie nad Wartą, skąd biskup Kozal ruszył w swoją podróż, która okazała się ostatnią i zakończyła się śmiercią męczeńską.

Dość sporej grupie młodych alumnów, którzy zjechali do Gniezna z pobliskich seminariów przekazał przesłanie, którego przykładem był Michał Kozal. – On chciałby nam wskazać pewne propozycje formacyjne dla naszych młodych współbraci czy kleryków, którzy poddawani są tej formacji. To jest przede wszystkim to życie w Duchu Świętym, a następnie potrzeba rozeznania duchowego i to jest wyzwanie. Dalej towarzyszy duchowe ludziom, którzy są powołani do rezydowania i towarzyszenia, jako dobry pasterz oraz komunia jedności, to jest kolejny wymiar, który trzeba dowartościować i posługa ludziom ubogim, bp przecież już Pan Jezus jest wezwany, żeby głosić Ewangelię i dobrą nowiną przede wszystkim ubogim osobom – mówi podczas wykładu ks. Zenon Klawikowski.

3 kwietnia 1941 roku biskup Michał Kozal wraz innymi księżmi z pocysterskiego zakonu w Lądzie został przewieziony do więzienia w Inowrocławiu. Podczas wsiadania i wysiadania z ciężarówek księża byli bici przez strażników kijami. Już podczas pierwszego przesłuchania gestapo pobiło także Kozala, uszkadzając mu ucho wewnętrzne w wyniku czego wywiązało się zapalenie. 25 kwietnia 1941 został umieszczony w wydzielonym tylko dla księży i osób duchownych specjalnym bloku nr 28 w obozie koncentracyjnym w Dachau, jako więźniów politycznych. W obozie w wyniku wycieńczenia i głodu zapadł na tyfus, po czym skierowano go do rewiru dla chorych, gdzie 26 stycznia 1943 roku nazistowski pielęgniarz podał mu zastrzyk z fenolu, tym samym powodując jego śmierć.

Ostatnio zmienianysobota, 24 luty 2018 19:39

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.