http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Golec uOrkiestra porwała gnieźnian!

Wyróżniony Golec uOrkiestra porwała gnieźnian!

Gwiazdą Pikniku Prymasowskiego zorganizowanego wczoraj u stóp katedry gnieźnieńskiej przez ks. abpa Wojciecha Polaka, metropolitę gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, był popularny zespół Golec uOrkiestra, który zaprezentował przeboje z przekroju swojej całej, już prawie 20-letniej działalności. Przy okazji bracia Golcowie opowiedzieli nam o swoich planach.


Dodatkowego smaczku całemu występowi dodawał fakt, że było to pierwsze koncertowanie braci bliźniaków z zespołem przed publicznością Pierwszej Stolicy Polski. Nie mogło wcześniej zabraknąć zwiedzania tutejszej katedry oraz obiadu w Pałacu Prymasowskim, którym swoich gości wcześniej podjął Prymas Polski i metropolita gnieźnieński – abp Wojciech Polak, który w sobotni wieczór występował w roli gospodarza piknikowej imprezy.

- W naszych piosenkach jest sporo treści nawiązujących do religii, do św. Jana Pawła II czy tradycji zakorzenionych w chrześcijaństwie. Być może także postawa naszego zespołu, nie tylko nawet jako muzyków, ale także ludzi wierzących i praktykujących, bo zawsze mówimy, że jesteśmy blisko Pana Boga, to być może spowodowało, że to nas tutaj zaproszono i o nas właśnie pomyślano, może jeszcze coś innego decydowało – komentuje zaproszenie Paweł Golec, wokalista i trębacz zespołu.

Zespół w swojej twórczości prezentuje dość ciekawe połączenie karpackiej muzyki ludowej z nowoczesnymi brzmieniami takich gatunków muzycznych, jak: rock'n'roll, jazz i pop. Co można było także zauważyć w czasie koncertu, muzycy korzystają z tak zapomnianych instrumentów, jak trombity, które wydają bardzo głęboki oraz niski dźwięk i które mierzą ok. 4 metrów długości.  

Za rok kapela świętować będzie 20-lecie swojej muzycznej działalności, które być może będzie świętować już na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki Opole 2017. - Tam jest taki konkurs piosenek premierowych i tam nasza piosenka pt. „Hop na top” zakwalifikowała się i myślimy, że ten tytuł przyniesie nam szczęście. To jest piękna piosenka, która opisuje takie różne sytuacje w życiu, gdzie jest się raz do góry, raz na dole i to można przenieść na różne płaszczyzny, bo tak jest w życiu prywatnym i zawodowym – opowiada Łukasz Golec, który gra w zespole głównie na puzonie i wspomnianych trombitach. - To można odnieść także do naszej wiary, która czasem przeżywa upadki i wzloty, a więc to jest utwór wielowymiarowy i tekst wielowarstwowy – dopowiada Paweł Golec.

- Planów oczywiście jest wiele, bo właśnie kończymy dwa nowe materiały dla Golec uOrkiestry i zamierzamy wydać za rok dwie nowe płyty z okazji naszego jubileuszu, jedno będzie nosiło tytuł „Etnika i Symfonika – Golec uOrkiestra” i to będzie takie duże przedsięwzięcie o mocno karpackim zabarwieniu, a drugie wydawnictwo, to będzie normalna, regularna płyta z nowymi piosenkami, które już dziś gramy, pierwsza nowość „Hop na top” i druga „Pomarańcza”, obie na tym koncercie też dzisiaj zagramy. Planujemy oczywiście koncerty w Polsce, jak również zagranicą – dodaje P. Golec.

A jaki kawałek jest największym przebojem zespołu? - Każda piosenka była w innych okolicznościach pisana i tworzona, wiele jest tych kawałków, w sumie ponad 130 piosenek jest w naszym dorobku, więc jest: „Ściernisko”, „Lornetka”, „Crazy is my life”, „Słodycze”, „kto się ceni”, „Do Milówki wróć”, „Leć muzyczko”, „Szarpany”, „Tango góralskie”, „Młody Maj”. Każdy ma pewnie swój ulubiony, ale żeby wybrać ten jeden największy, to chyba musiałbym wymienić cztery albo pięć z tych wymienionych – podsumowuje Paweł Golec.

Ostatnio zmienianyniedziela, 21 maj 2017 12:41

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.